czwartek, 4 października 2018

No i wtopiłam!

"Mamo, ty prowadzisz bloga?" usłyszałam i umarłam!
W ułamku sekundy przez moją głowę przetoczyły się wstrząsające obrazy - Młody plus jego nastoletni koledzy siedzą z rozdziawionymi buziami i czytają o tych wszystkich na kolanach i przy świetle i że jak to, przecież wydawało się, że ona taka porządna!  
że kochana babunia to Cruella De Mon tylko tak dobrze się maskuje.  
I że kuzyn to fiut, a sąsiad durny jak worek kartofli... 

Mamusiu, jak mogłaś? słyszę od tamtej pory i od razu zadaję sobie pokutę. I kary cielesne!

Taaa, śmiejcie się! Tylko co ja, zdemaskowana, mam teraz począć
Any suggestions?

PS - bo, że kurwy i chuje i jaciepierdole, to chyba na nich wrażenia nie zrobi (?)

27 komentarzy:

  1. Ale co - Jak mogłaś??
    czy - jak mogłaś prowadzić bloga?
    Czy - jak mogłaś nam nie powiedzieć??

    OdpowiedzUsuń
  2. Założyć hasło na profil
    Czyścić historię :)))
    Albo pogodzić się z tym i objaśnić na czym polega wizja artystyczna, przenośnia i licentia poetica :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Na mojej nie robi to żadnego wrażenia - też pisze i to chyba nawet dwa i nie wchodzimy sobie w drogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to w ogóle normalna nie jesteś :D

      Usuń
    2. No, nareszcie czuję się doceniona! A moje dziecko jest jeszcze bardziej nienormalne niż ja.

      Usuń
    3. Zayebyaszcze geny.
      Po mamusi oczywiście.

      Usuń
  4. Moje wiom, a Ty zmień adres bloga, albo musimy pomijać wszystkie kurwamaćjakierdole 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale Twój blog jakiś taki bardziej... grzeczny :P

      Usuń
    2. 😁 o tak, zwłaszcza podsumowanie ostatnich dwóch notek 😁

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Tez sie boje odezwac, bo jeszcze twoje dzieci powiedzom moim dzieciom ze tez mam bloga. ;P

      Usuń
    2. Twój strach to ja rozumiem, siostro sister ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. To to ja wiem! Liczyłam na jakieś praktyczne rady!

      Usuń
  7. No właśnie nie prowadzi... Tylko się miga. Ja to odczytałem jako taki wyrzut. Mamo Ty prowadzisz bloga, no to weźże i napisz co od czasu, do czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prowadzi, prowadzi, przerwę na oddech tylko miała :)
      I jakże się cieszę, że widzę mojego rodzynka :))))

      Usuń
  8. No to ZONK. Albo porządnie, albo nadal tak samo, może coś pozytywnego wyniosą dodatkowo oprócz matczynego smędzenia w realu.

    OdpowiedzUsuń
  9. No już... wyluzowałaś?? Szok przeszedł... To proszę coś napisać.

    OdpowiedzUsuń
  10. ojacieżpier.....dobra, dobra, tylko bez wyrażanek ;D od dzisiaj cenzurka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamknij się! W ostateczności. Tylko klucz nam zostaw!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja tydzień temu usłyszałam "mamo, a co to są te zapiskimyski?"
    także ten
    łączę się w bólu
    aczkolwiek udało mi się ściemnić....choć to pewnie kwestia czasu ;)

    OdpowiedzUsuń