piątek, 10 kwietnia 2015

Kochacie mnie jeszcze???

Z szacunku do moich czytelników muszę wyjaśnić, co następuje:

1. podobno wszystkim można się przejeść: seksem i blogowaniem również... nie wierzyłam w to do trzydziestego dziewiątego roku życia :))... przynajmniej jeśli chodzi o jedną z tych rzeczy ;)
2. niczego nie żałuję - to a propo posta Rybeńki, pod którym nie zdążyłam napisać swych mądrości, bo... no właśnie... bo robię coś, co mnie totalnie zajmuje. I pewnie gdyby nie to, że pokierowałam swym życiem tak, a nie inaczej, nie robiłabym tego. A skoro daje mi to niezwykle dużo radości i samozadowolenia, to chyba jednak moje życiowe decyzje nie były tak zupełnie do dupy :)
3. jestem przeszczęśliwa, że w końcu wiosna!!!! budzę się do życia, wraz z forsycjami i tatrzańskimi misiami. Ale jakby co, to nie jestem taka żółta i taka owłosiona ;))
4. ostatnio znowu dużo czytam... ostatnia pozycja to "Toksyczni rodzice" - polecam każdemu!!!!!! Jej treść odbierałam z pozycji dziecka (i tu pojawiły się łzy) jak i z pozycji rodzica (tu pojawiła się refleksja). 
5. ciągle kontempluję fenomen, któremu na imię Margo i aLusia... a i tak przy okazji... aLusia naprawdę sama zrobiła pyszną sałatkę z ogórków! Jedną ręką!!! Brawo dla tej Pani! Boszzz... jak ja uwielbiam te dziewczyny!!! 
I znowu gwoli uściślenia - ciągle jestem hetero ;)))
5. i na sam koniec prośba - nie skreślajcie mnie z lipcowej listy. Przyjeżdżam :)
6. aaaa i jeszcze jedno - dostaliśmy propozycję wyjazdu na Lazurowe Wybrzeże... moja Agata ma tam bazę (bogato wyszła za mąż ;)))... tyle, że to połowa czerwca, jeszcze szkoła... no i ta droooogaaaa... 1769km (jeździmy przez Niemcy - taniej :)...
co robić??? Znowu oglądać coś takiego z balkonu ??? Doradźcie :)


84 komentarze:

  1. Po pierwsze: kochamy
    Po drugie: jechać
    Po trzecie: to w sumie dobrze, że nie jesteś taka żółta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kopiuję za Anią całą wyliczankę!
      A po czwarte to ciekawam, co Cię tak pasjonuje i radośnie zajmuje?
      :*

      Usuń
    2. w sumie to trudno się z Tobą nie zgodzić, Ania - kolor żółty mógłby oznaczać koniec picia ;)))
      Olgo... ciekawość to pierwszy stopień do piekła, pamiętasz? ;)

      Usuń
    3. Mia, ja preferuję wersję, że ciekawość to pierwszy stopień do wiedzy ;pp

      Usuń
    4. jakby nie było, ja jednak też ;)
      ale ta wiedza do niczego Ci się nie przyda kochana ;)

      Usuń
    5. cóż, będę musiała dalej z tym (albo bez tego) żyć ;p

      Usuń
    6. no jakby nie było, muszę Ci przyznać rację :)

      Usuń
  2. po pierwsze, drugie i kolejne - jechać!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeeeechać i jeeeechać i ta droga trwaaaa i trwaaaaa aż się rzygać zachciewa...
      owszem, efekt końcowy wart tego, więc, kto wie, może się zdecydujemy tej autostradowej masakry :)

      Usuń
    2. nie no, coś, obrzydliwy wprost widok!! dla czegoś TAKIEGO się tłuc tyle godzin? :) :)

      Usuń
    3. pragnę poinformować, że doradztwa podszytego zazdrością nie biorę pod uwagę ;))

      Usuń
    4. :) :) :)

      odpowiadając na pytanie w tytule - ależ ską! wprost Cię nienawidze!!!

      Usuń
    5. mhmmm... to dziwne... do kawy cyjanku nie dosypałaś, środka na rozwolnienie też nie...
      no chyba, że... chyba, że to mięso w potrawce to może jednak w piwnicy upolowałaś?? a mówiłam Margo, ze jakoś tak się ciongło i zgrzytało między zębami... :)

      Usuń
  3. Jeśli jest za co, to jasne, że jechać!:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. nie myśleć
    jechać I się gapić!!
    na ten widok ofkors!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myśleć to ja jednak lubię :)

      Usuń
    2. myślenie jest pzrereklamowane :pp

      Usuń
    3. a ja myślałam, że seks ;))))

      Usuń
    4. oooo tak Olgo!!!! zgadzam się w 1000%

      Usuń
  5. Oczywiście, że oglądać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można żółtym chłopkiem na mapy google ;))

      Usuń
  6. To ja tak powiem jechać!
    Po drodze,wiele cudnych widoków,nawet jadąc autostrada niemiecką:)

    I jeszcze powiem tak:że i ja podziwiam ten fenomen z racji tego,że wszystkie CZY sa inne,różne pod każdym względem ale jedno albo i kilka rzeczy mają wspólne. Rozumieją sie bez słów i na wiele poglądów albo i prawie na wszystkie mają takie samo zdanie i co najdziwniejsze jeszcze się nie pokłóciły :PPP
    wielbię te kobiety baaardzo!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo, tam są jakieś widoki???? nie przypominam sobie, ciemno było ;)
      pokłóciły? no wiesz!! jak już to się wytargamy za kudły ;)))))

      Usuń
    2. fakt, kłócą się przekupy na targu :) my zrobiłybysmy coś znacznie bardziej spektakularnego... :)

      Usuń
    3. jak na damy przystało :))))

      Usuń
  7. A moze... poleciec? Nie wyjdzie to taniej od jechania?
    Polecam German Wings, od jakiegos czasu najbezpieczniejsze linie lotnicze i z niewygorowanymi cenami. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee tam, a gdzie rowery?? gdzie fatałaszki?? ;))))
      a poza tym samoloty są ble i już ;))

      Usuń
  8. a w ogóle to czytałam Toksycznych rodziców
    okazało się, ze i moi i męża mama maja swoje rozdziały
    dużo daje do myślenia
    mam nadzieję, że wyciągnęłam odpowiednie wnioski i moje dzieci nie będą musiały czytać tej książki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybeńko, dla mnie już sam fakt zdawania sobie sprawy z zagrożeń jest połową sukcesu. A jeśli jeszcze człowiek chce zagłębiać tę wiedzę, dąży do poprawy, pragnie być lepszym to... to będzie dobrze!

      Usuń
    2. będzie
      nawet jest
      leży obok mię
      curka")))

      Usuń
    3. leżeć można różnie :)

      Usuń
  9. Jak nie ma za co, to nie jeść i jechać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochamy :D
    Świetnie że się totalnie czymś zajmujesz, cokolwiek to jest!
    Jak masz taką możliwość czsowo-finansową, to jasne, że jechać!
    I dzięki za info o książce! Już ją sobie zamówiliśmy z mężem by trochę popłakać i mam nadzieję, że wysnuć jakieś mądre wnioski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boszzz, jak ja się cieszę, że mnie tyle luda kocha ;)))
      Co do Toksycznych rodziców to uważam, że jest to lektura obowiązkowa!!!! Choć ciężka i czasami bolesna.

      Usuń
  11. A nowa Bator przeczytalas?
    Ja juz sobie kupilam, ale balam sie na wyspie czytac. Starsza czytala o 2 siostrach z ktorych jedna zaginela, mlodsza o 2 siostrach z ktorych jedna zamienila sie w wampira, uznalam, ze jesli ja jeszcze zaczne czytac o kobiecie ktora znalezli martwa na wyspie bedac na wyspie, to jak proszenie sie o klopot i czytalam Murakamiego.

    ciesze sie, ze u ciebie kwiatki i niedzwiadki za zewnatrz i wewnatrz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaczęłam nową Bator, a jak!!!
      ale dozuję ją sobie, wczytuję się w każde zdanie i ... i jak zwykle zachwycam się jej językiem!!!!
      a co czytasz Murakamiego, Lola??? Kronikę ptaka nakręcacza?? Najbardziej zakręcona, czytałam ją przez... rok :))))))

      Usuń
    2. 1q84. czyta sie bdb.

      Usuń
    3. o Bator na razie tylko słyszałam:)

      Usuń
    4. ja to mam chyba gorszy dzień:), bo przeczytałam 1 Bator i od 2 pozostałych mnie po prostu odrzuca... leżą i czekają.....

      Usuń
    5. no teraz posłuchaj co ma do powiedzenia, Miśka ;)

      Usuń
    6. anonimowa72, a co czytalas? bo ma lepsze i gorsze. Przeczytaj Piaskowa Gore.

      Usuń
    7. ale to prawda... podobno ją się kocha albo nienawidzi :)
      moja mama odrzuciła po kilku stronach

      Usuń
    8. a ja od Mammy przeczytałam jeną przykładowo i bardzo mi się podobała! Moze mi Mamma jezcze jakąś pozyczy :)

      Usuń
    9. No właśnie, jedną z tej "serii" co Piaskowa Góra i od 2, które leżą przy łóżku mnie odrzuca... Może jeszcze nie czas na nie

      Usuń
    10. aLusia, cieszę się, że Ci podeszła... kolejne czekają :)

      Usuń
    11. Aśka, to prawda, na pewne książki musi przyjść czas... ja jak pierwszy raz przeczytałam "Ciemno, prawie noc" byłam rozczarowana, natomiast drugie czytanie przyniosło mi naprawdę dużo przyjemności!!!

      Usuń
    12. a ja biorę się za chwilę do czytanie tę,którą aLusia przeczytała od Mammy a teraz ja ją mam pożyczoną od Mii:PP

      Usuń
    13. daj znać czy Cię "wzięło" jak mnie, Lolę, Olgę i aLusię, czy wręcz naprzeciwko

      Usuń
  12. jedź, kochana, jedź:))
    zdjęcia rób!

    OdpowiedzUsuń
  13. DUPA
    nie kocham, bo nie:)
    rób co lubisz
    jedź
    chętnie bym się dołączyła
    bądźmy wystarczająco dobrymi rodzicami, tego nie uczą, naszych rodziców też nie uczyli.
    Jego kocham, mimo, że duuużo młodszy
    https://www.youtube.com/watch?v=3mwGFeByeGQ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaka dupa?? moja?? twoja?? Dawida?? ;)))
      też go uwielbiam... kupiłam sobie ostatnio jego "starą" debiutancką płytę - były w Empiku obniżki, kosztowała 19,99 :)
      "Nieznajomego" kocham!!!

      Usuń
    2. Młoda, nie bądź taka upierdliwa, ta DUPA to taka ogólna dupa, lekka przenośnia:)
      Ja kupiłam płytę jak wyszła w normalnej cenie....
      A co się nie ustosunkowałaś do tego, że nie kocham????

      Usuń
    3. do kłamstw się nie ustosunkowuję;)))

      Usuń
  14. ooo, brąz!! a mówiłaś, margo, ze się wpisałaś!!! niewidzialną czcionką, czy co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yyyy....doładowało mi resztę komentów, ale za chińskiego boga nie oddam tego brązu!!!!!! niee i już!!! :)

      Usuń
    2. aLusia, w tej chwili odłóż to co wąchasz!!!

      Usuń
    3. kurczak, własnie odstawiałm, mozę to daltego? )

      Usuń
    4. i sztachnąć się nie dałaś!!!??? o Ty!!!

      Usuń
    5. przepraszam.... odurzona bólem i lekami byłam.....

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. dzień dobry Margoś :)
      jakie plany?'
      ja dziś wchodzę w szafy.... ech, ale tego nie lubię!!

      Usuń
    2. a ja wczoraj byłam w szafach....padłam ....:)))
      dzisiaj działka na trochę i taka tam objazdówka po rodzinie:p

      Usuń
    3. no a dziś już normalny dzień pracy... nareszcie :)

      Usuń
  16. a więc zaczynając odpowiedzi od końca i w ogóle fanaberyjnie:
    6/ no coś ty, widoki ohydne, piździ jak w kieleckiem na dworcu, komu by się chciało! :)
    5/ ZAJEBIŚCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    pierwsze 5/ pomysl, jaką bym zrobiła dwoma!!! :) :) a uchodzę za garkotłuka - teraz sama widzisz, jak niesprawiedliwa jest ta opinia :)
    Mnie tez zastanawia ten fenomen :)
    4/ też dużo czytam :) Toksycznych kojarzę głównie z Romcią Kowalik :) ale mozę kiedyś się skuszę :)
    3/ kto by sienie cieszył!!! WIOSNAAAA!!!! i od razu wszsytko lepiej jakby :) :)
    żółta byłabyś oryginalniejsza.. a już z futrem!! hoho!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oryginalny to może być też menel w lakierkach, ja tam wolę być piękna :)

      Usuń
    2. piękna juz jesteś! możesz sobie spoko poszaleć dodatkowo oryginalnością.....chociaż w sumie "oryginał" z Ciebie niezły :)))

      Usuń
    3. Margo, zrób koleżankom szkolenie, jak się powinno mówić do Mammy :)))

      Usuń
  17. jedź,jedź,tylko trzymaj się z dala od suońca,żebyś nie przyjechała zaj...opalona na hazardową!;P
    Bator nie znam,zaczęłam coś norweskiego"Ziemia kłamstw",jeszcze nie wiem czy podoba się:)
    oraz KOCHAM CIĘ:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zważ, Basia, że ona w zeszłym roku NIEopalona - jak deklarowała - była ciemniejsza niż ja OPAlona......

      Usuń
    2. normalnie strach sie bać...jak tak przemyśliwam,to chyba jej odradzem ten wyjazd;PP

      Usuń
    3. taaa... pospółkujcie sobie przeciwko mnie, nie krępujcie się... zamknę się w kiblu i będę udawała, że niczego nie słyszę :)

      Usuń
    4. ale że na hazardowej?;P

      Usuń
    5. może być nawet w Tesco!

      Usuń
  18. Kochamy!
    Jechać koniecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń