środa, 29 stycznia 2014

Umieram

O żesz kur*a! 
Rukwa, chciałam powiedzieć :)
Czuję się jakbym za chwilę miała umrzeć!
Albo w najlepszym wypadku zrównać się poziomem z dywanem i czekać na powolną śmierć :(

Dawno nie czułam się tak źle. Wstałam, zjadłam, zasiadłam z Fariatkami na kawę i nagle mnie powaliło. Choć nie oberwałam żadną torebunią :)
Słabość, nudności, dreszcze i ten niedobry, już prawie zapomniany, niepokój!
Od wczoraj biorę zestaw nowych leków, trzy antybiotyki z trzech różnych grup. Zakładam, że to reakcja organizmu na nową truciznę. Pieszczotliwie zwana herxem. 
Jak się leczę, a są to już prawie dwa lata, nie miałam silniejszych herxów. Owszem były jakieś tam drobne dolegliwości typu sraczka, czy ból brzucha, ale biorąc pod uwagę agresywność leczenia, znosiłam je bardzo dobrze! Nawet jeszcze wczoraj pisałam Rybeńce, że czuję się doskonale. Zapeszyłam?

W sumie to już mi się trochę ulewa całą tą kuracją, chętnie bym tym je**a w pizdu! 
Czuję się jak tuczna gęś, której się wpycha na siłę! O 7:00, 9:00, 19:00, 21:00 i 2:00. Do tego jeszcze o 8:00, 11:00, 20:00 i 23:00. Rukwa!!!

Gdyby nie to, że zdrowieję, już dawno bym się poddała!! No ale nie mogę! Stawy nie bolą, depresja minęła, bóle mięśni również. Serce, zawroty głowy, problemy z równowagą, wysypki zniknęły. Pozostały piski w uszach i problemy z oddychaniem. O ile te drugie zanikają, o tyle piski w uszach mogą być nieodwracalną konsekwencją boreliozy. 

Przedwczoraj byłam u lekarki, spotkałam w poczekalni śliczną, młodą dziewczynę. 
Leczy się już piąty rok!!! Mieszkała nad morzem, gdzie w latach 90-tych kleszcze wyciągało się przy użyciu masła :(. Od 15 roku życia zaczęła się sypać... wszystko po kolei - stawy, serce, nagminne zapalenie pęcherza, zatoki, mózg... Zanim ją zdiagnozowano leczono ją u setek innych lekarzy, zrobiono jej operację na kręgosłup, planowano wstawienie rozrusznika serca, pęcherz leczyła średnio co dwa miesiące, migreny nie pozwalały jej normalnie funkcjonować. Tak naprawdę szykowała się na powolną śmierć. Dopiero w 2009 roku, po kolejnym ugryzieniu przez kleszcza, zrobiono jej badania w kierunku boreliozy. I dopiero wtedy zaczęła się leczyć. A było już tak źle, że miała niedowład całej prawej strony. Jak ją pogotowie zabierało do szpitala (średnio raz w miesiącu) nie potrafiła się podpisać pod zgodą na rezonans magnetyczny. Przestałą pracować, miesięczne wydatki na leczenie osiągały kwoty około 2tys. Ale wraca do zdrowia!
Słuchając jej historii i ja poczułam się zdrowa!
Do dzisiaj :(
A jeszcze muszę jechać do miasta!!!!

PS ALARM ODWOŁANY!!
Nawet pojechałam do miasta środkiem komunikacji miejskiej i nie zaniemogłam!! :)
No może tylko trochę mi się słabo zrobiło, jak zobaczyłam pazury pewnego Pana, który siedział obok mnie! Tzn. ja stałam, on jajka wysiadywał!!!
Zatem to to coś, co rano na mnie napadło, to chyba jakieś straszydło było tylko :)

85 komentarzy:

  1. O ku...znaczy rukwa! Zdrowiej kobietko nam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już wyzdrowiałam Joanno Wiśniewska :)
      takie jakieś pendolino przez mnie przejechało :)
      a gdzie Oaza?? :)

      Usuń
  2. Zdrowiej Mamma :)
    mam nadzieję, że moja kawusia Ci nie zaszkodziła ;)
    a może to atak grypy, ta rukwa niestety tak nagle się zaczyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo, Twoja kawusia?? w życiu!! no chyba żeś mi tam czegoś mocniejszego nakropiła :)

      Usuń
    2. nie śmiałabym bez pozwolenia :)

      Usuń
    3. Olgo jesteś dla mnie wzorem do naśladowania!!!

      Usuń
    4. Mamma, rumienię się :)

      Usuń
    5. Olgo, bądź jak Rybeńka, znaj swoją wartość i nie bój siem o niej głośno mówić!!
      Albo jak Ostre, miej mniemanie!! ::)))

      Usuń
    6. Olgo, bądź jak Rybeńka, znaj swoją wartość i nie bój siem o niej głośno mówić!
      Albo jak Ostre, miej mniemanie :)

      Usuń
    7. Mamma, zarumieniłam się z wielkiego zadowolenia przecież! :PPP

      Usuń
    8. aaa, skoro tak to bardzo się cieszę, żeś świadoma własnej wartości ;)

      Usuń
  3. Mia!Zmartwiłam się;( Mam nadzieję, że to tylko epizod i od dziś już będzie lepiej!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miśka!!! gdzie Ty się podziewasz????????
      no i ten tytuł "Atrakcyjna płaca" już się trochę opatrzył, kobieto :::)))

      Usuń
    2. ogarnem siem zaras;))
      dziś mam wolne to czasu w brut (nie poprawiać;))

      Usuń
    3. żeby nie było, to zaras Ciem sprawdzem, czy aby siem ogarniasz :D

      Usuń
  4. Mammo, niech choróbsko szybko Cię opuszcza! A ten spadek formy niech będzie bardzo chwilowy.
    Uściski ślę :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj Alucho Alucho, nawet nie wiesz jaki był chwilowy... nie wiem po co larma narobiłam, teraz siem muszem tłumaczyć ;)

      Usuń
    2. E tam, takie tłumaczenie to przyjemność! I dla nas i dla Ciebie. :)))

      Usuń
  5. poważnie mnie przestraszyłaś tymi powikłaniami pokleszczowymi.
    zdrowiej, Kochana. martwimy się.
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też, jestem w szoku, że to daje takie powikłania!!1
      szok, szok, szok!

      Kuruj się, kochana, kuruj:****

      Usuń
    2. dziewczyny, z kleszczami nie ma żartów!!! bądźcie ostrożne!

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. jużem zdrowa :)... no może niezupełnie, ale poranne "coś tam" minęło :)

      Usuń
  7. Żryj świństwa i kuruj się grzecznie, plan jest taki, że ma być lepiej ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żrem jak ta świnia, dreamu...już mi się czasami ulewa!!
      ale cieszę się, że mi się smaki po tych tabsach nie pozmieniały, bo jakbym jeszcze nie czuł co jem to bym se w łeb "szczeliła"

      Usuń
    2. Jak przestaniesz żreć tabsy, kupisz se dobre winko i będzie pięknie :)

      Usuń
    3. to mnie trzyma przy życiu :::::)))))

      Usuń
  8. aż mnie ciary przeszuy
    nosz kurna, co za wredna choroba
    tez mam w dalszej rodzinie pana w średnim wielu chorego na to,
    czym siem, ie bendem ciem bić, no przeciesz chorego i suabego siem nie bije?
    za mocno w kazdym razie

    OdpowiedzUsuń
  9. rukwa rukwa co za wredne cholerstwo
    jedź do miasta i wyciepnij to draństwo gdzieś po drodze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam byłam Michalinko, nawet już wróciłam ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. najpierw przeczytałam "czytajcie PiS" :D
      a teraz już się cieszę :)
      wysiadywanie jajek ha ha ha !!!

      Usuń
    2. he he.... jak już to głosujcie na PiS :)
      albo lepiej nie :::))))

      Usuń
  11. Jak Cię dopadnę to nie wiem co Ci zrobię..... No lata mnie tu nie było ale żeby takie tytuły postów pisać.... Już się wystraszyłam..... AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA|!!!!!!!!!!!
    Może to poranne mdłości ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jazz, nie dość, że znikasz na niewiadomoile to jeszcze wracasz i mnie porannymi nudnościami straszysz!!!
      ożesz Ty!!!! :)
      a tak w ogóle, to gdzieś Ty była kobieto tyle czasu???????

      Usuń
    2. Umierałam na lenistwo ;P Na szczęście już mi się polepszyło i teraz będę częściej Cię odwiedzać i straszyć :D

      Usuń
    3. jesoo ile idzie na lenistwo umierać?? sto lat??
      ech Ty! :)

      Usuń
  12. jedna dobra strona herxa to to ze jak sie pojawia to znaczy ze mieszanka dziala!!!!!
    w zeszlym roku w grudniu z powodu lekow trafilam do szpitala, gdzie personel lacznie z kierowca karetki 'mnie wysmiali" i na oko zdiagnozowali zem zdrowa.
    wiec wiem jak to jest, a to nie byla bolerioza tyko ogolnoustrojowa grzybica po antybiotykach.
    ludzie wspomagajcie sie probiotykami przy kuracjach anty, nic nie jest bardziej podstepnego, gdy ze zdrowej jednostki "po jakims" czasie zostaje wrak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiscie chodzi o lenki a nie medykamenty:)

      Usuń
    2. Lamio **
      wiem co to są lęki i nikomu ich nie zyczę!
      ja właśnie żeby uniknąć grzybicy ogólnoustrojowej muszę przestrzegać diety, do tego oczywiści 4 tabletki probiotyków na dzień i kwas kaprylowy

      Usuń
  13. No ... dobrze, że to fałszywy alarm. Biedna Ty jesteś przez tą boreliozę. Takie dokarmianie farmeceutykami nie może nie mieć przykrych uboczych skutków. Na szczęście masz jeszcze młody,silny organizm, dasz radę. Mamcia ma też miała przesrane przez ugryzienie zawirusowanego kleszczydła. Ale nie aż tak.

    serdeczności mammo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikuś, walczę z tą francą i póki co jest dobrze. Ale końca leczenia jeszcze nie widać :(
      **

      Usuń
  14. Mamma, cholernie współczuję. Mój Szary miał neuroboreliozę, zdiagnozowaną jako przeziębienie, a później zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zdiagnozowane z kolei jako grypa. A jak w środku nocy wpadłam z dzieckiem ze sparaliżowaną lewostronnie buzią, lejącym się przez ręce, pani doktor neurolog (z Akademii Medycznej w Gdańsku) przeciągle ziewnęła i powiedziała, że trzeba było poczekać do rana, bo to nic takiego, pewnie go przewiało. Dobrze, że byłam z Maćkiem, bo do dziś prawdopodobnie odsiadywałabym wyrok za morderstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany, nietypowa, to Ty doskonale wiesz o czym ja piszę!!!
      ale rozumiem, że Szary ma się dobrze?? jak go leczyliście - standardowo czy wg ILADS??

      Usuń
    2. Spędziliśmy miesiąc czasu w szpitalu zakaźnym, leczenie standardowe- codzienne kroplówki z antybiotykiem, sterydy (+4kg). W międzyczasie od ciągłych wkłuć pękały mu żyły. Aby założyć nowy wenflon musiał być za każdym razem kłuty po kilkanaście razy. Dodatkowo leżąc w sali dwuosobowej , trafiliśmy na chłopca, któremu mama zabroniła bawić się z Szarym, żeby się dzieciak nie zaraził. Neuroboreliozą. I ani moje tłumaczenia, ani lekarza nie pomogły, więc miesiąc czasu czuliśmy się jak trędowaci, co dodatkowo kijowo wpływało na małego psychę. Mimo zażywania osłonowych dość długo borykaliśmy się później z powiększoną wątrobą. Nie mówiąc o zapaleniach dróg moczowych. A tak poza tym to do dziś, tfu odpukać, jest ok. I mam nadzieję, że Ty też w końcu z tego gówna wyjdziesz. Póki co- trzymaj się ciepło.

      Usuń
    3. nietypowa, nie wiem po jakim czasie zdiagnozowano u Szarego neuro, ale skoro neuro, to chyba dość późno :(. Moja borelioza jest przewlekła, sprawa "niewiadomoskąd", ugryzienia przez kleszcza nie pamiętam. Oprócz tego musiałam zrobić badania na pozostałe choroby odkleszczowe, tzw. koinfekcje i wyszło mi, że mam trzy - mykoplazmę, anaplazmę i bartonellę. Przy koinfekcjach leczenie jest cięższe i dłuższe. Nie chcę Cię absolutnie straszyć, ale leczenie standardowe, często jest nieskuteczne i choroba po jakimś czasie wraca. Oczywiście absolutnie Wam tego nie życzę, ale bądźcie czujni!
      Co do wątroby, to ja po 22 miesiącach żarcia antybiotyków mam wszystko w normie, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że jestem na ścisłej diecie!
      Pozdrów Szarego :)

      Usuń
    4. a wiedza ludzi na temat chorób jest porażająca!! Ale jeszcze gorzej, kiedy to lekarze nie potrafią postawić diagnozy!!
      A kiedy Szary chorował? dawno?

      Usuń
    5. Wiesz, ja za pierwszym razem, gdy byliśmy u lekarza z tym "przeziębieniem" zasugerowałam, że miał kleszcze, ale dwukrotnie pani doktor ewidentnie wskazywała zaczerwienione gardło, a kleszczami kazała się nie przejmować. Tak, nie przewidziało Ci się. Miał kleszcze, kilka. Jak i każdy z nas, bo na wakacje jeździliśmy na pewną wyspę w warmińsko-mazurskim, na kemping, nad jezioro, dookoła las. W szpitalu byliśmy dokładnie dwa lata temu, od połowy sierpnia do połowy września.
      Mamma pisałaś gdzieś jak to choróbsko się u Ciebie zaczęło, to znaczy jakie miałaś objawy, że zaczęłaś szukać przyczyny? Dałabyś mi linka? Chętnie poczytam, bo nie powiem, ale stare lęki wróciły...

      Usuń
  15. Też nie wiedziałam,ze to taka podstępna choroba...kurcze:((
    ale dobrze,że leki działają;)
    z miasta do miasta Mia jechałaś???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo, przestrzegam każdego przed kleszczami, wiem jestem trochę skrzywiona, ale lepiej zapobiegać niż leczyć.
      Margo, ja mieszkam, jak każdy szanujący się mieszczuch, na podmiejskim blokowisku ;). Na nogach do centrum by z jakieś 40 minut szła, więc pozostaje autobus czerwony ;)

      Usuń
    2. To tak jak ja:)))
      I podobnie mam na piechty do centrum około półgodziny;)))
      Autem nie jezdżę tam bo nie ma gdzie parkować,zwłaszcza teraz ja przerabiają rynek...

      Usuń
    3. Margo, a kaj Ty mieszkosz, babeczko, bo żech zapomniała :).
      Tzn miasto pamiętam ale dzielnica kiera? :).
      Bo ja jak studiowałam, to mieszkałam na Słonecznej :)

      Usuń
    4. Ci zara kochana napiszę,ino @,co by mnie tu kajś nie nakryli:)))

      Usuń
  16. Bosz, kobieta, tak sie ciesz, ze wszystko OK! Ufff. :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja mam tez olejem smarowala by kleszcza wujac. Wydawalo nam sie, ze taka sprytna. Niezle!

      Usuń
    2. o zesz Lola!! Mam nadzieję, że nie Tobie!!
      a tak w ogóle to to Lyme skond te kleszcze to blisko Cia?

      Usuń
    3. no mnie! i to nie ras, nie dwa! w wilekopolskich lasach i parkach tu o owdzie lapalam sfinstfa. ALe to bylo 30 lat temu. To chyba juz nic nie wyjdzie, co?

      Usuń
    4. Lola, to właśnie często właśnie po 20-30 latach wychodzi :(
      moja borelioza prawdopodobnie jest ta stara :(

      Usuń
    5. bosz, ty mnie nie strasz! :(
      a jakie byly pierwsze symptomy? Bo jakby co chyba lepiej szybko reagowac? Czy ja sie powinnam przetestowac w razie czego?

      Usuń
    6. moja wyszła dość wcześnie bo po półtora roku od ukąszenia

      Usuń
    7. ty tez!!!?? i masz to co Mia czy juz zdrowa jestes?

      Usuń
    8. na pamiątkę zostały szumy w uchu
      reszta minęła po dwóch seriach antybiotyku
      a diagnozę postawiłam sama, nie lekarze
      taka mondra jestem!

      Usuń
    9. a jakie symptomy mialas? czy ja po tylu latach mam sie przetestestowac?
      zebym sie kuchnia nie obudzila sparalizowana. :(

      Usuń
    10. Lolu!! przede wszystkim spokój!!!! :)
      nie ma co panikować, nie każdy kogo ugryzł kleszcz choruje :). Kiedyś te kleszcze były mniej niebezpieczne, tzn. zarażonych boreliozą, które mogły zarazić człowieka, było około 10-20% teraz podobno nawet 50%. Ale skoro jest tak jak piszesz, że kleszcze wyjmowało się u Was w ten sposób, jeśli zajedzie taka potrzeba zrób sobie badanie Western Blot. Ale dopiero wtedy jeśli będziesz miała jakieś niepokojące objawy, co do których lekarze będę rozkładali ręce np. na bóle stawów reumatolog Ci powie, żeś zdrowa, ortopeda i neurolog to samo :).
      Moje objawy to wędrujące bóle stawów, zawroty głowy, zaburzenia równowagi, szumy uszne, drętwienia rąk i nóg zwłaszcza w nocy, poranna sztywność stawów - rano, wysypka tzw. koci pazur, pojawiająca się na 5 minut i znikająca, dodatkowe skurcze serca, problemy z nabraniem głębokiego oddechu. No i nerwica+depresja!!!!

      Usuń
    11. Michalino, ja też się sama zdiagnozowałam - po półtora roku chodzenia do reumatologa, ortopedy, neurologa i w końcu psychiatry bo zaczęto już u mnie podejrzewać nerwicę somatyczną. Mi było trudniej wpaść na trop, bo ugryzienia przez kleszcza absolutnie sobie nie przypominam!!
      Michalinko, półtora roku od ugryzienia, to trochę późno, mam nadzieję, że Ci ta seria dwóch antybiotyków pomogła!!! Poczytaj sobie w wolnym czasie o metodzie ILADS, którą ja się leczę - metoda kontrowersyjna bo bardzo agresywna, ale podobno daje największe szanse na wyleczenie. Ale dlaczego, to nie będę się rozpisywała, przeczytaj.

      Usuń
  17. Ciekawe od czego to zależy... moja mama leczyła boreliozę po mazurskim kleszczu może pół roku max... potem badania wyszły dobre. Czy szybkość reakcji ma znaczenie? Bo ją zdiagnozowano w ciągu 2-3 tygodni chyba... sama się kapnęła, że czerwony pierścień wokół miejsca ugryzienia nie świadczy o prawidłowym stanie zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tygrysie oczywiście, że szybkość reakcji ma znaczenie!!!! I Etap infekcji zlokalizowanej (rumień), II etap infekcji rozproszonej (stawy, serce), III etap infekcji przewlekłej (neuro). Im dalej tym gorzej i ze zdrowiem i z leczeniem.
      Ja mam III :(

      Usuń
  18. Aleś mnie wystraszyła... Łykaj te tabletki, żebyś zdrowa była. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łykam grzeczniutko jak Pan Bóg, tzn. jak doktorka, kazała :::)))

      Usuń
  19. Trzymaj się dziewczyno! Sił Ci życzę, abyś mogła pozbyć się tego draństwa.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Straszydło - ostrzegadło! Przyjrzyj mu się uważniej i straszyć nie pozwalaj. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee tam, nie będę się na niego gapić, bo się czasem zagapię :)

      Usuń
  21. Ufff, jak dobrze, że zaczęłam od PS. Ale mimo wszystko - szlag by te kleszcze! Aż we łbie się nie mieści, że takie gówno, za przeproszeniem, TYLE szkody może w człowieku narobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a od kiedy to się posty od tyłu czyta kochana?? :)
      no ale w tym wypadku to dobrze, bo byś się czasem całe dwie minuty musiała o mnie zamartwiać :::)))

      Usuń
    2. Oj, no bo otworzył mi się post i zrolował trochę tak, że PS zobaczyłam. A że wyraźny, wytłuszczony i podkreślony no to wziął pierwszeństwo w czytaniu ;). O Ciebie, kurka wodna, to tu trzeba często się martwić, więc każdy taki PS jest na wagę złota ;).

      Usuń
    3. mhm... taka panikara ze mnie, mówisz?? :)

      Usuń
    4. A wolisz panikara czy wdzięczna osóbka specjalnej troski ;)?

      Usuń
    5. Ty, bratnia duszo z północy, możesz do mnie nawet mówić "tłuściutki kurczaczku" :::))))

      Usuń
  22. Zapraszam fanów fantastyki do przeczytania fascynującego opowiadania http://libenti.pl

    OdpowiedzUsuń