czwartek, 23 stycznia 2014

Marzę, że jestem piękna... i mądra....

Czasami marzę, że jestem piękną kobietą. 
I zastanawiam się jakie to uczucie skupiać na sobie wzrok prawie każdego mężczyzny i wzbudzać uczucie zazdrości w każdej niemal kobiecie. 

Nie, nie... nie jestem brzydka. Ludzie nie robią znaku krzyża na mój widok. No w końcu jest coś takiego jak makijaż :)

Czasami marzę, że osiągnęłam zawodowe szczyty. Jestem albo lekarzem, albo naukowcem. I zastanawiam się jakie to uczucie być poważanym i podziwianym.
Nie, nie.... nie jestem głupia. Ludzie nie wołają do mnie "Run, Mia, run". No w końcu jest coś takiego jak kamuflaż :)

Wychowałam się w domu inteligentów. Dziadek szanowany dyrektor szkoły. Do tego bardzo przystojny mężczyzna. Rodzice po WSP w Krakowie. Tata naprawdę piękny! Mama interesująca. Wygórowane ambicje. Studiować? Tylko w Krakowie. Tylko medycynę! Skończyłam politykę społeczną w Katowicach :(

Wychowałam się w domu, w którym zawsze bardzo istotny był wygląd. 
Raniły słowa "masz nogi jak patyki", "masz chłopięcą figurę", "nie garb się", "zrób coś z tymi włosami". 
Na propozycję taty, żebym z racji swojej wieszakowatej figury spróbowała w modelingu, mama prychała pogardliwie: "ona do modelingu????". 
Nic więc dziwnego, że wyrosłam na zakompleksioną nastolatkę, a później przekonaną o własnej niskiej wartości kobietę. 
Kiedy pokochał mnie mój obecny mąż, trwałam w przekonaniu, że to chwilowe, że przyjdzie czas, że powie "spadaj mała, już Cię nie kocham". No bo jak można kochać przeciętność?!
I mimo, że mam już 37 lat i 364 dni :) nadal mam chwile zwątpienia! W swoją atrakcyjność fizyczną, w swoje umiejętności, w swoją inteligencję. Nigdy nie odważyłam się na test badający IQ. Bałam się wyniku! 
A tak zawsze jednak pozostaje nadzieja :)

Moim dzieciom powtarzam: jesteście najcudowniejszą rzeczą jaka mogła mi się w życiu przytrafić! Kocham ich odstające uszy, ich wąskie usteczka!!! One zawsze będą wiedziały, że są piękne, mądre i ukochane!!

Miało być wesoło, wyszło tak jakoś rozpaczliwie :(
Jakby co to nie mam ani doła, ani depresji, tak mnie naszło na wspominki.... ;)




109 komentarzy:

  1. pierwsza na podiumie :)))
    spoko, chyba wielu z nas to przechodziło w dzieciństwie. kiedyś nie było w modzie mówienie, że dziecię jest urocze i kochane i dlatego takie zakompleksione ześmy rosły. za to teraz ...cud miód malina po prostu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, podpisuję się pod Polly anną :) takie było wtedy wychowanie. Dużo pracy nas to kosztowało, jednak wyzwoliłyśmy się z tego i poczułyśmy własną wartość, chociaż czasem jakiś "kompleksowy potwór" gdzieś się z głębi i czeluści wychyli :)))

      Usuń
    2. ja nie rozumiem dziewczyny! "takie było wtedy wychowanie"... że co? że komuna to i mniej miłości?? że zimny chów był tak modny jak dzisiejsze bezstresowe wychowanie??? nie zgadzam się! Dziś też dzieci się podobno wychowuje bezstresowo, ale jeśli ja się z takim wychowaniem nie zgadzam, to tego nie robię!!! i wówczas też tak można było... nie ważne wychowawcze trendy! moja mama po prostu ZAWSZE miała wygórowane ambicje i podejrzewam, że tak w ogóle to ona była nami, swoimi córkami, rozczarowana! nawet dzisiaj trudno jest jej pochwalić mnie za na przykład dobre jedzenie!

      Usuń
    3. Dobrze, że my teraz takie mondre som, no nie :))))

      Usuń
    4. Mamma, to nie znaczy że było mniej miłości, tylko ta miłość nie była tak okazywana słowem, przytulaniem, pochwałami. Komuna nic do tego nie ma, raczej jeszcze wcześniejsze czasy, kiedy uważano, że dzieci i ryby głosu nie mają, kindersztuba, ugrzecznione, ambitne dziewczynki, zero asertywności itp. Nie było po prostu innych wzorców, matki powielały to, co robiły ich matki, babki.
      Moja Mama na szczęście była bardzo ciepłą osobą, wielokrotnie słyszałam od Niej, że mnie kocha, ale pewne metody wychowawcze moich Rodziców też oceniam jako niewłaściwe i wyrządzające szkody, z którymi musiałam potem się zmagać.

      Usuń
    5. Olgo, fakt, to z jakiego domu się wychodzi ma znaczący wpływ na to jakimi ludźmi jesteśmy. Tylko, jak to jest, że ja, która byłam "krótko chowana", nie słyszałam pochwał na swój temat tylko ciągłe wymagania i pretensje, kiedy za tróję z matematyki dostawałam kary, a pytanie o to czy mam ładny profil moja mama zbywała wymownym milczeniem, jestem taką matką jaką jestem?
      Moja mama jest po prostu chłodną, nieuczuciową kobietą! Choć jeśli chodzi o wnuki to widzę w niej wszystko to, czego ja chciałam doświadczyć jako jej dziecko...
      aaaaa, właśnie dzwoniła i w komentarzu na moją pierwszą własną stronę internetową powiedziała "jeszcze będą ciebie ludzie"

      Usuń
    6. no co?? cieszę się!!! jest światełko w tunelu.... będą ze mnie ludzie :)

      Usuń
    7. myśle, że takiego chłodnego wychowania nie można przypisać czasom. jestem w tym gronie jedną z najstarszych osób, wychowywaną w latach socjalizmu, ale byłam otoczona czułą miłością mojej Mamy, okazywaną i słowem i gestem, mimo że na pewno nie wyniosła tego z domu rodzinnego.
      kochała mnie i ja to czułam. zawsze.

      Usuń
    8. podzielam Twoje zdanie Michalino, choć w tym co pisze Olga też jest sporo prawdy. Ale to chyba nie czasy, to raczej osobowości poszczególnych osób determinują sposób w jaki wychowują swoje dzieci.

      Usuń
  2. o, to jutro imprezka? :)

    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo, podwójna :)
      a moje dzieciaki od poniedziałku u dziadków... więc i impreza szykuje się w Żywcu :)

      Usuń
  3. i nie pitol o urodzie- widziałam zdjęcia, więc wiem, że JESTEŚ PIĘKNA
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, właśnie, ja też widziałam.
      kokietka!

      Usuń
    2. tego się właśnie obawiałam.... możecie uważać, że jestem ładna, problem w tym, że ja tak nie uważam! zresztą Wy mądre baby jesteście, to na pewno rozumiecie o czym mówię!
      a zresztą zdjęcie zrobione pod słońce w dodatku w przeciwsłonecznych okularach naprawdę może przekłamywać!

      Usuń
    3. nie denerwujcie mnie,bo ja nie widzałam!;) ale wierzę wam:)

      Usuń
    4. hesed, jak to nie widziałaś??? przecież jestem na głównej stronie i moja pienkna buzia wyświetla się przy każdym komentarzu :::))))

      Usuń
    5. no teraz to już jestem bardzo zdenerwowana! bo nie dośc że głucha to jeszcze i ślepa jestem???:PPP

      Usuń
    6. a czemu goocha? nie słyszysz co do Ciebie mówimy? ;)

      Usuń
  4. :*
    Ja widzem na zdjęciu z tego posta, żeś PRZEpiękna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty nas tu nie kokietuj, bo ja tez zdjecie widzialam! :) piekna, madra, powabna i jeszcze do tego dofcipna. ;)
    Ale rozumiem przeslanie, bo moj starszy brat w swym "poczuciu humoru" podobne szkody we mnie uczynil. Tez jestem zdania, ze poczucie wlasnej wartosci wynosi sie z domu i bardzo schlebiam swoim dzieciom. :)

    (jakbys miala ochote to zapraszam do siebie: http://loladrive.blogspot.com/ bo siem bloga dorobilam :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że rozumiesz przesłanie Lolu. Zresztą wiesz, że to wszystko to kwestia głowy - tak jak w przypadku anorektyczek, inni mówią, że chuda, a ona twierdzi, że gruba....
      a kokieterii nie znoszę!

      Usuń
    2. aaa.... i dziękuję za adres, cieszę się, że zaczęłaś pisać, może dowiem się o Tobie czegoś więcej, bo, że mieszkasz w Stanach, to nie wiedziałam :)

      Usuń
    3. no u mnie to az cud, ze nie mam anoreksji, bo moj przechudy brat zamiast miec kompleksy na punkcie swoich wystajacych piszczeli to mnie od grubuch wyzywal. Jak mi cycki i tylek w okresie do dojrzewania zaczely rosnac to myslalam, ze sobie je odetna.

      Usuń
    4. teraz wyjda fszystkie brudy. :PP

      Usuń
    5. no to bendziemy prać Lola :)
      a swoją drogą, braciszek uroczy :)

      Usuń
    6. okazuje się ,że bycie jedynaczką ma swoje plusy :)

      Usuń
    7. Michalino, zawsze można mieć to szczęście, że trafi się na fajny egzemplarz brata lub siostry :). Moja mi przykrości nie robiła, ale zawsze byłyśmy gdzieś obok siebie, po dwóch różnych stronach.

      Usuń
  6. To u mnie zuuuupełnie odwrotnie:) Nikt mi nic nie wytykał,nie krytykował,nie wjeżdżał na ambicję.Miałam dom,rodziców,co jeśc i to było wszystko.Rosłam se.Robiłam co chciałam.Wybierałam sobie szkołę,albo ją rzucałam.To naprawdę nikogo nie obchodziło.I wierz mi kochana Mia,mam te same kompleksy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hesed, wierzę.... wszystko zależy od naszej wrażliwości. Receptą na to jest mądre, dojrzałe wychowanie.... tylko jak to jest wychowywać mądrze i dojrzale??? czasami też się zastanawiam, czy nie krzywdzę moich nie mając o tym bladego pojęcia.... ech...

      Usuń
    2. hesed... a ja miałam pełną akceptację i mam również te same problemy....

      Usuń
    3. Przekichane dziefczyny, nawet nie macie do kogo miec pretensji. ;)

      moze to juz taka wrodzona cienka albo gruba skora.

      Usuń
    4. tylko niefajnie jest mieć takie pretensje Lolu, wierz mi! Ja jak zaczęłam terapię i wszystko zaczęło wyłazić na wierzch czułam niesamowite pragnienie wykrzyczenia wszystkiego moim rodzicom, jaką krzywdę mi wyrządzili, jak bardzo jestem dzięki nim "pokręcona"... ale potem, w miarę trwania terapii, wszystko minęło: i żal i pretensje i złość...

      Usuń
    5. wierze, bo tez mam o kilka rzeczy pretensje do rodzicow i czasami to wychodzi i psuje atmosfere szczescia. ale i tak uwazam, ze dobrze ze wychodzi a nie siedzi osciom w gardle.

      Usuń
    6. mi chyba pomógł mój wiek,że z wiekiem żal odszedł,że doceniłam co mam,że jestem fajną,empatyczną,życzliwą osobą:) Tak jak wy,fariatki:***

      Usuń
    7. Hesed, fajna babka z Ciebie! gdzieś się tyle czasu ukrywała?

      Usuń
    8. Lola, to prawda, lepiej wyrzygać wszystko niż miało by dojść do zatrucia organizmu :)

      Usuń
  7. Jesteś piękna! Ja Ci to mówię! Jesteś piękna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mia...kochana... widziałam Twe zdjęcia i zdecydowanie zaprzeczam Twoim słowom! Jeśli nie Ty jesteś piękna to kto??? A może jak usłyszysz to na blogu ok 40 razy pod rząd to jakoś dotrze?
    a więc mówię jeszcze raz: JESTEŚ PIĘKNĄ KOBIETĄ!
    :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czterdziestapiersza! :)

      Usuń
    2. Emko, kochana, wiesz, że to nie jest kwestia powtórzeń :). Jeśli całe życie nie słyszało się takich rzeczy to chyba dopiero kolejne 38 lat powtarzania mogłoby dopiero pomóc :)

      Usuń
    3. Lucha to jeszcze tak ze 40 lat mi poopowiadasz i uwierzem ;)

      Usuń
    4. nie mogę obiecać, że przez lat 40 jak Lucha, ale ze dwadzieścia mogę ci powtarzać - JESTEŚ PIĘKNA MIA !!!!

      Usuń
    5. no i wyszło, żem taka pusta baba, co to jej trzeba powtarzać jaka ona pienkna i mondra... :(

      Usuń
    6. nie pusta tylko pełna wątpliwości :-)

      Usuń
  9. ja tez mialam zimny wychow cielat w domu
    kochana, juz fakt, ze sobie zdajesz sprawe co sie wydarzylo w twojej rodzinie, to juz twoj wielki sukces!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybenko, wiesz, jak poszłam na terapię i Pani terapeutka zapytała mnie jakie są moje relacje z rodzicami ja bez wahania odpowiedziałam "doskonałe". I szczerze w to wierzyłam....
      dopiero potem zdałam sobie sprawę, że nasze relacje były toksyczne....
      jak sobie to uświadomiłam to wyłam jak głupia, tak to na mnie spadło jak grom z jasnego nieba!

      Usuń
    2. no wierze...
      dobrze, ze to zrobilas, te terapie

      Usuń
    3. tak wiem... to była najlepsza rzecz jaką mogłam zrobić, dlatego tak bardzo zachęcam wszystkich, którzy nie potrafią uporać się ze swoimi problemami, żeby spróbowali...

      Usuń
  10. Mia jestes najpiękniejszą blogerką,nie do pobicia sa Twoje żółte oczka a o ząbkach nie wspomnę!!
    Jesteś BOSKA:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego nie wspomniałaś o nosie, Margo?? no dlaczego??? zazdrościsz, he??

      Usuń
    2. Boska, boska
      Boska, boska Twe ciało mnie zabija
      Ai chcę Cię złapać
      Ai ai chcę Cię złapać
      Prześliczna, prześliczna a ciało Twe zabija
      Ai chcę Cię złapać
      Ai ai chcę Cię złapać opa

      W sobotę na baletach
      Na baletach wszyscy ludzie tańczą
      Przeszła obok najpiękniejsza dziewczyna
      Zdobyłem się na odwagę i zagadałem:

      Boska, boska Twe ciało mnie zabija
      Ai chcę Cię złapać
      Ai ai chcę Cię złapać
      Prześliczna, prześliczna a ciało Twe zabija
      Ai chcę Cię złapać
      Ai ai chcę Cię złapać opa

      W sobotę na baletach
      Na baletach wszyscy ludzie tańczą
      Przeszła obok najpiękniejsza dziewczyna
      Zdobyłem się na odwagę i zagadałem:

      Boska, boska Twe ciało mnie zabija
      Ai chcę Cię złapać
      Ai ai chcę Cię złapać
      Prześliczna, prześliczna a ciało Twe zabija
      Ai chcę Cię złapać
      Ai ai chcę Cię złapać opa

      Boska, boska Twe ciało mnie zabija
      Ai chcę Cię złapać
      Ai ai chcę Cię złapać
      Prześliczna, prześliczna a ciało Twe zabija
      Ai chcę Cię złapać
      Ai ai chcę Cię złapać opa
      Utworzone przy użyciu

      http://www.youtube.com/watch?v=68NLkB4RWi0

      Usuń
    3. biegnem do laptopa, bo tu nie mam głośników :(
      a tekst taki głemboki ;;;;)))))

      Usuń
    4. i nie dający cienia wątpliwości!
      :***

      Usuń
    5. i jeszcze to
      http://www.youtube.com/watch?v=ZpgY5S3AcSw
      a co Ci będę żałować!!!!
      :)

      Usuń
    6. gdybyś miała wątpliwości to jeszcze tak

      http://www.youtube.com/watch?v=u2M-buR3svM

      Usuń
    7. dopóki nie zmądrzejesz

      http://www.youtube.com/watch?v=GnhUPWKEc5g

      a mogę tak długo:))))

      Usuń
    8. Fariatka!! jak bum cycek cycek :)

      Usuń
    9. Mamma, a to już powinno dotrzeć

      http://www.youtube.com/watch?v=eAfyFTzZDMM

      ♥♥♥♥

      Usuń
    10. sama się prosiłaś :)
      mam nadzieję, że temat mamy obgadany i przyjęłaś do wiadomości, że jesteś PIĘKNA!!!!

      Usuń
    11. Viki ;))))))

      Mia,no i wyszło szydło z worka,żem zazdrośnica:p

      Usuń
    12. kawałek Aguillery jest przepiękny! :)

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misiu, dlaczego usunęłaś? ja i tak wiem co napisałaś ;)

      Usuń
    2. za stara jestem na takie fanaberie;/

      Usuń
  12. Jest kilka rodzajów inteligencji, ta najważniejsza- emocjonalna nie daje się zmierzyć, zważyć, policzyć... Tworzy pięknych ludzi, pięknych od wewnątrz. Ludzi, którzy nie powielają schamtów, idą swoją drogą, liczą się z innymi i doceniają wszystko i wszystkich za to, że są. Ty ją masz i ona czyni Cie piękną oraz w pełni świadomie stwierdzam, że nie widziałam Cie nigdy na oczy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boszzze... dreamu, jaka Ty jesteś mądra!! :)
      naprawdę ładnie to napisałaś :)

      Usuń
    2. To nie ja...
      Poza tym, to prawda ;DDD Najlepszości wszelakiej urodzinowej ;***********

      Usuń
  13. Mia!
    Ktos, kto kocha jest piekny! A Ty przeciez bardzo kochasz, wiec jestes przepiekna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz Dosiu, a ja taka powierzchowna, opakowanie dla mnie takie ważne!!! aż mi wstyd jak czytam te Wasze mądre komentarze!!!

      Usuń
    2. No i tak w ogóle to 100 lat!
      pięknie to napisałaś - 37 lat i 365 dni! :D

      Usuń
    3. dzięki Dosiu :)
      w sumie to ja mam 18 lat i 7300 dni ::::::::))))))))))))))

      Usuń
    4. toś Ty bardzo młoda jeszcze! :)

      Usuń
  14. 100 laaaaat, 100 laaaaat!!!
    Kochana, w tym pienknym dniu zyczem, abys zafsze czula sie piekna i mondra, bo ze takom jestes to my jusz wiemy. ;) Po wiencej prezentow zapraszam do siebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lolu, bardzo Ci dziękuję kochana!!!!
      a prezenty muszą poczekać, wizy mi Barack nie chce dać :)

      Usuń
    2. Ale jak to z tom vizom? Przecie ty juz tu bylas i nie zostalas, wienc powinni ci juz wbijac bez zastanawiania sie. No chyba, ze popelnialas jakies przestempstfa. Na pewno w tym lecie do niczego nie doszlo? :P

      Usuń
    3. no nie śmiem nawet poprosić, tak bojem siem odrzucenia przez pienknego Baraka ;)

      Usuń
  15. Szczęścia, zdrowia i radości!!!! :**********

    OdpowiedzUsuń
  16. gratulacje z okazji dwudziestej rocznicy uzyskania pełnoletności!
    marzeń spełnienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o!
      i to mi się bardzo podoba:)))
      przyłączam się do życzeń michaliny:))
      100 LAT, MAMMA
      Piękno jest w Tobie i już nigdy nie daj tego nikomu i niczemu sobie zabrać
      :***

      Usuń
  17. Urodzinowe buziaki i ściski:*** Najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  18. kochane wszystkie!!! cieszę się, że mogę świętować w Waszym towarzystwie!!!! i cieszę się, że prawie rok temu założyłam bloga i Was poznałam - te fariatki i te mniej fariatki i nawet jednego pana :)
    teraz pędzę do kuchni szykować jakieś jedzonko, a wieczorem jadę do rodziców, bo tam porzuciłam swoje dzieci :)
    no w końcu ferie są ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szalenstw urodzinowych i nie tylko!
    Najlepszego Mamma!
    :****

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. O Mamma Mia, no to żeś napisała...

    Jak się możesz nie czuć piękna? Jestem na 100 % pewna, że Twoje dzieci tudzież mąż potwierdzą, żeś jak najbardziej piękna! I cała tu brać blogowa to robi. Więc jak??? A żem i ja zdjęcie widziała to wiem, co gadam. Nie wyglądasz na te 37 i ileś tam dni ;).

    Ja w zasadzie też mam sobie wiele do zarzucenia, ale im starsza się robię tym mi to wszystko bardziej zwisa i powiewa. Dopóki M. i chłopaki murem za mną stoją - jakieś tam kompleksy z przeszłości tracą siłę. Przy nich dawno się tego balastu pozbyłam. A miałam go też, że ho ho ho.

    A swoim chłopcom też mówię, że są NAJ, choć czasem jak im się przyjrzę na chłodno, to idealni nie są w żadnym calu. Ale rzadko patrzę na nich na chłodno ;). Nie chciałabym ani byli zbyt pewni siebie i zbyt się czuli ponad resztę ale też nie chcę zakompleksionych, połajanych wiecznie dzieci, które wierzą we wmawiane im wady i całe życie z nimi walczą.

    Sto lat Kochana. Bądź z siebie dumna. Bo masz z kogo! I dla kogo ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amishko, dziękuję!
      wiesz, ja też absolutnie nie chcę aby moje dzieci wyrosły na zadufane i zbyt pewne siebie... nie powtarzam im w kółko jakie to są piękne i mądre, ale też nie wytykam ich ich niedoskonałości. Bo oczywiście moje dzieci nie są doskonałe, tylko nie muszą o tym słyszeć na każdym kroku, jak ja kiedy byłam mała... i nie tylko.... a to, że mam wiecznie taka samą, nudną fryzurę, a to chude nogi i nie powinnam w takich spódniczkach chodzić, a to małe cycki, a to źle wybrane studia, fatalni faceci... i nawet dzieci rodziłam nie wtedy kiedy trzeba.... mogłabym tak bez końca.... to znaczy moja mama by tak mogła! o dziwo dopiero po mojej terapii zaczęła się miarkować, ale to chyba dlatego, że ja przestałam sobie na to pozwalać!

      Usuń
  22. Mia.......
    moc najserdeczniejszych życzeń dla Ciebie i dla Syna :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enko, Lamio, Rudziaszku, Alu.... zbiorczo DZIĘKUJĘ!!!!

      Usuń
  23. Mamma Mia! Mamma ma urodziny! Spieszę więc z życzeniami, zadzieram kiece i lece, dzierżąc w dłoni szampana! Sto lat, Kobieto!

    A co do kompleksów - osobiście domagam się uznania jak kania dżdżu. Po prostu muszę usłyszeć (czasem kilka razy), że jest okej, bo inaczej sama tego nie zobaczę i na pewno nie docenię! Kompleksów i niepewności usiłuję się pozbyć do dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamma mia, Tygrysie, tylko nóziów nie połam :)))
      dziękuję ***
      wiesz, ja też lubię słyszeć od czasu do czasu jaka to jestem wyjątkowa :). Mhm... mój mąż mnie ostatnio zaskoczył, bo jeśli chodzi o prawienie komplementów to to nie ten typ... aż tu nagle mówi do mnie "ale Ty masz seksowną szyję" ::::))))
      dobre i to ;)

      Usuń
  24. Urodzinowo ci życzę wszystkiego co najlepsze, poczucie humoru masz, urodę wewnętrzną tez, znaczy i zewnętrzną też, Najlepszego życzę, w te urodziny, pomyślności
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, och... czego to ja pienkna i mondra jeszcze nie mam :)
      dzięki Jadwigo *

      Usuń
  25. Po pierwsze: wszystkiego najlepszego i mnóstwa męskich westchnień :-)
    A po drugie: to przecież każda kobieta piękna jest, tylko czasem wina brak
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po pierwsze: dziękuję Magdo
      po drugie: nie ma brzydkich kobiet, są tylko piękne inaczej :)
      po trzecie: ja Ciebie chyba skądś znam.... ;)

      Usuń
    2. no to ja się tego trzeciego czepne ... a znasz mnie wirtualnie, czy tak live??

      Usuń
    3. już wiem... chyba Cię u Polly widziałam :)

      Usuń
  26. spełnienia tych najskrytszych marzeń życzę;)

    OdpowiedzUsuń
  27. spełnienia tych najskrytszych marzeń życzę;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Fakt, trochę drewniana jesteś, no i jakiś aparat na zęby, coby poprostować. Ale nie jest tak źle. A tak na poważnie piękno jest w nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na trzy sztuki się nie opłaca inwestować w aparat ;)

      Usuń
  29. Zapraszam fanów fantastyki do przeczytania fascynującego opowiadania http://libenti.pl

    OdpowiedzUsuń