piątek, 29 listopada 2013

Ech! post scriptum

Krew taka sobie...

To znaczy chyba w sumie tragedii nie ma bo CRP i OB w normie, czerwone i białe krwinki też. Rozmaz ok.
Jedynie zaniżone neutrocyty norma od 2.5-6.5 Młoda ma 1.9, pocentowo 36.6 (norma 43-76). Poniżej normy też MPV i HCT.
Nie wiem z czym się to je i wolę nie szperać w internecie, bo wiecie, tam to same skorupiaki!!

Czytam właśnie książkę, z której pochodzi cytat:
"Dni, jakie musiała przeczekać do wyników badania, były prawie nie do zniesienia. Chodziła jak w jakiejś koszmarnej mgle, modląc się i targując z Bogiem, co do którego istnienia nawet nie była pewna. Przyrzekła, że jeśli tylko pozwoli jej nie mieć raka, nigdy już nie będzie narzekać. Przez resztę życia będzie zadowolona z tego, że żyje, zacznie pomagać biednym i codziennie chodzić do kościoła. 
Jednakże w dniu, kiedy się okazało, że jest zdrowa i nie umrze tak prędko, jak sobie wyobrażała, znowu zaczęła żyć po dawnemu. Z tą tylko różnicą, że teraz po tym strachu, była przekonana, że każdy ból zwiastuje raka..."

Smutne, prawda??

18 komentarzy:

  1. Jak CRP w normie, to dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja się cieszę,. Ze nie musialam czekac na wyniki
    Weszlam na badanie i wyszlam z niego z rakiem pod pachą
    To jest o niebo lepsze niż czekanie na wynik

    Kochana, nie nakrecaj się
    To na pewno żaden rak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybenko, dosłownie tryskasz czarnym humorem ;)

      Usuń
  3. fajnie, że Młoda ok :))))) uściskaj ją mocno :)
    cytat z życia wzięty. w różnych sytuacjach człowiek składa obietnice, a potem odpuszcza. zmienić się jest bardzo trudno, szczególnie, kiedy nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polly, święta prawda!!! jak trwoga to do Boga...

      Usuń
  4. A lekarz tez nie wiedzial z czym to jesc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopiero pójdę z wynikami do lekarza, Lolu

      Usuń
    2. a, no tak, bo troche siem zdziwilam, ze lakarz nic nie powiedzial (u nas wyniki sla do lekarz i nikt sobie sam analizy wynikow przed lakarzem nie zrobi). to czekamy. :*

      Usuń
    3. może to i lepiej,bo człowiek nie ma czasu na kombinowanie :)

      Usuń
  5. Nie wymyślaj:))
    Jest dobrze, będzie dobrze;)):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no Misia, spauzowałam... tragedii nie ma, jeszcze tylko w piątek wyniki na borelię...

      Usuń
    2. czekam na dobre wieści:*

      Usuń
  6. wszystko jest ok, CRP dobre, a rozmaz krwi jest dla specjalistów, ty się nie martw, pozostałe wszystkie wyniki w normie, jest ok
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem wiem... uspokoiłam się trochę, zobaczymy co powie lekarka

      Usuń
  7. A propos cytatu tego na końcu...i to jak smutne. A najgorsze, że ja właśnie tak mam.Niby koszmar minął, a le ta świadomość ,że w każdej chwili może powrócić.... zabiera sporo radości z życia. Ech. Mus jest walczyć z takim irracjonalnym strachem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też to znam z autopsji... wprawdzie jest poprawa, jednakże z tego się chyba nie można całkowicie wyleczyć!

      Usuń
  8. Nie wiem co napisać, bo czcze pocieszanie nie ratuje życia ni zdrowia, ale dobre myśli i życzenia czasem czynią cuda, więc tak jak wszyscy życzę, byś niebawem odetchnęła z wielką ulgą.

    OdpowiedzUsuń