środa, 11 grudnia 2013

Pod napięciem

Podobno dopiero po szóstym roku życia zaczyna się rozumieć tak zwaną zależność przyczynowo-skutkową. To znaczy, że jak włożysz palec do kontaktu to się nie dowiesz jak się skończyła „Moda na sukces”. 
Że jak pokażesz kawałek cycka, to staniesz się celebrytką. 
Że jak zapomnisz wsadzić dziecku pod poduszkę prezent od Zębuszki, to wyraz jego twarzy zabije w Tobie resztki wiary, że jesteś jednak dobrą matką. To znaczy taką, która robi i za Mikołaja i za Dzieciątko i za jeszcze, kurwa, jakiegoś fruwającego stwora, który kolekcjonuje mleczaki!!


Naukowcy nie powiedzieli jednak jednej bardzo ważnej rzeczy. 
Owszem, może i tak jest, że po szóstym roku życia zaczyna się kojarzyć przyczynę ze skutkiem, może faktycznie siedmiolatek nie wsadzi ręki do gara z rosołem, a dziesięciolatek to nawet go nie zje, tego rosołu, jeśli kura nie była BIO...

Owszem, to wszystko być może jest prawdą. Aczkolwiek wszystkie te mądre, uczone, habilitowane, nadzwyczajne i nawet zwyczajne głowy nie wspomniały o jednym bardzo istotnym fakcie. A mianowicie: że umiejętność ta zaczyna zanikać tuż przed czterdziestką. Tak jak zanika tkanka mięśniowa, jędrność i elastyczność, polot i fantazja.

I wtedy to zaczynają się dziać naprawdę niewiarygodne rzeczy. Na przykład mężowie nie wiedzą: 
że wyjście na zakładową imprezę w towarzystwie wyłącznie kilku biurowych koleżanek=odstawieniem na tydzień od cyca*
Że jeśli się wraca z takiej imprezy i od progu oznajmia „odwieź tego Pana, który mnie przywiózł naszym własnym samochodem, bo ja nie mogłem, bo się z koleżankami wódki napiłem"=dodatkowe dwa tygodnie.
Że jeśli się zmienia wersję wydarzeń, że w sumie to oprócz tych trzech koleżanek to jeszcze był i Gienek i Zenek i jeszcze jedna bardzo stara baba i jeszcze jedna, jeszcze bardziej stara od tej bardzo starej, a wszystkie to brzydkie jak Tinky-Winky=pół roku
Że jeśli się bierze za żonę góralkę, to ma się ... pod napięciem :)

* przynajmniej od żoninego


56 komentarzy:

  1. uuuuuuuuuuu
    ale jazda!!!!
    no współczuję Mężatemu kilku najbliższych tygodni :))))))))
    :********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. emko, nie pojmuję!! komu Ty współczujesz????

      Usuń
    2. no Mamma! Ty naprawdę bezwzględny egzemplarz jesteś :))))))

      Usuń
    3. nasuwają mi się tytuły filmów "Bez przebaczenia", "Mściciel" oraz "Teksańska masakra piłą mechaniczną" :::::::::::)))))))))))))

      Usuń
  2. biedny chop , oj biedny ...szczerość nie popłaca . A i wspomnienia powracały i jęzor jak na spowiedzi opowiadał

    z centralnej - Gryzmo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie, kolejna!!!! Gryzmo, Brutusie!!

      Usuń
  3. Buhahahahahahaha! Ależ Ci mężowie to są naiwni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. że co? łazić z babami po knajpach i że napięcia nie będzie???

      Usuń
  4. Polot i fantazja to jednak - jak widzę zupełnie nie mija. Zobacz jaką On miał fantazję i z jakim polotem o tym napisałaś :).

    A On Ci sam nie "Górol"? Bo jak i On to przeczuwam, że może być pod wysokim wręcz napięciem ;).

    Pozdro Mammo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślązaczka+Ślązak=niskie napięcie
      Góralka+Ślązak=napięcie
      Góralka+Góral=wysokie napięcie
      my to ci ze środka :)
      prawda jest taka, że jakby Mężaty miał mój charakter to my som juz po rozwodzie. Albo na tamtym świecie (przynajmniej jedno z nas, to zamordowane :):D

      Usuń
  5. jakieś uziemienie potrzebne ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Mężaty to elektryk, wie chłop jak uziemiać :)

      Usuń
  6. Znaczy sie jak by klamal to dostawa cyca bylaby niezaklocona???
    Moj idzie na swiateczna impre w piatek i naprawde mam gleboko w odwloku w jakim skladzie ta impra. No moze tlumaczy mnie fakt, ze impra jest w czasie godzin pracy, wiec powrot do domu pozostaje o tej samej porze co zwykle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam oj tam Star....zaraz kłamał... Ty mi tu nie sabotuj, toż on to czyta!!! :)
      ja sama z samymi chłopami się po knajpach nie szlajam ;)

      Usuń
    2. To sie zacznij szlajac:))) Chocby tylko tak wlasnie od swieta:P

      Usuń
    3. szlajam się ale goopia nie z chłopami ino z babami samymi... i jeszcze na babskie combry chodzę gdzie same baby, a policjanci to nawet pałek nie pokazują ::::))))))

      Usuń
  7. To musiałaś się ucieszyć na odwożenie Pana... :-)))))
    A odstawienie od cyca mnie nie dziwi, ponoć Góralki to twarde baby są! ;-D
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julito, ten Pan to mój teść więc odwoziłam swojego... nie o to chodzi....psioczyłam w aucie na Mężatego... ale chyba zły adres, nie zrozumiał raczej :(

      Usuń
  8. a mógł normalnie wyjechać w delegację.... u facetów widocznie tez myślenie zanika wraz z jędrnością :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no patrz, nie wpadł na tak genialnie prosty pomysł ;)
      chyba jednak jest coś w tym co pisze Frau ;)

      Usuń
  9. A jesteś pewna, że ten szósty rok życia dotyczy obu płci? Bo ja słyszałam, że chłopcy rozwijają się do trzeciego roku życia, a później już tylko rosną.

    OdpowiedzUsuń
  10. Stopniowanie kary wzorowe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz Olgo, chyba dostanie te pół roku, ale jednak w zawiasach :D
      ale nie żebym litościwa była, nad sobą się lituję ;;))

      Usuń
    2. i to jest właściwe podejście ;)))))

      Usuń
  11. hahaha. :) jak zaczelas o 6-latkach to byuam pewna, ze bendzie o dzieciach. No, ale chlopy to jak dzieci i co ty mowisz po czterdziestce? A przed to nie? Zaczymali sie na pieciolatkach. Nalezy siem tylko cieszyc, ze palca do kontaku nie fkuadajom. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lolu, i przed i po i w trakcie ;)
      mhm.... czasem jak mnie tak wkurzy i odezwie się we mnie ta góralsko-zołzowa natura, to bym mu sama tego palucha w kontakt wsadziła ;)

      Usuń
    2. :DDD chcialabym to widziec. :)
      Jam poznanska pyra i wierz mi, ze moj monsz siem czasem zastanawia czy wziou sobie polskom czy fuoskom zone, bo jak cos nie tak to no prawie talerze lecom. ta poznanska oszczednosc chyba nas ratuje bo talerzy mi szkoda. :P

      Usuń
    3. Lola, a Ty myślisz, że skond siem mój nick wzion? :)

      Usuń
    4. :) A ja corce dalam Mia i siem dziwie, ze taka w goroncej wodzie kompana. :P

      Usuń
    5. pienkne imię ma Twa córa
      tesz bym chciała :)

      Usuń
  12. właśnie dowiedziałam się że w piątek Docent ma firmowego śledzika .Lecę do wujka google popatrzeć jakie są kamerki i podsłuchy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gryzmo, no coś Ty, oni tam tylko wódkę pić będą z Tinkimi Winkimi :)

      Usuń
  13. oprócz tego że mnie ubawiłaś, jak zwykle kocham moment u Ciebie zwany w "rozwinięciem", to jednak zapytam, czy rzeczywiście góralki majom zaćmienie gałów i umysłów jednocześnie?
    przeca jakby zgrzeszył, to by ci za chiny nie przyznał, że był z koleżankami na pijaństwie. no chyba, że nie pamięta, ale wtedy jesteście oboje bezpieczni :D
    ale nawet jak sie tam pojawiły Tinki Winki (po polsku: Raszple?) to co?
    miałaś dodatkowy wieczór dla siebie :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie Lamia, ja tak do tego podchodze. Chata wolna, nikt za dupa nie marudzi i obiadu nie trzeba gotowac:))) A jak by nawet zgrzeszyl to niech chociaz wezmie adres, zebym wiedziala gdzie kartke z podziekowaniem wyslac:))))

      Usuń
    2. ej no Lamia, nie można sobie poawanturować siem??

      Usuń
    3. Star, jakby zgrzeszył, gotowam wykorzystać moje podobieństwo do Umy Turman i wydobyć miecz zza pazuchy :D

      Usuń
    4. alez wolno!
      i profilaktyczne spiecie dla oczyszczenia tzn zjonizowania atmofery zrobic:))
      ja tez bym sie zawanturowala !!

      Usuń
  14. E no. To nie jesteś dumna, że masz takiego. Co powodzenie u innych ma i Ci go zazdroszczą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tej dumy to aż kurna lewituję ...

      Usuń
  15. A już myślałam, że swój polot masz na myśli i tak czytam i czytam i siem dziwiem. :P ;)
    Mężatego nie karaj - niech po prostu wynagradza na wszystkie sposoby sfe czyny niegodne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mhm... mój polot, zwłaszcza jak się zdenerwuję, to taki raczej z pogranicza filmu grozy :)
      Alucha, w pierwszym odruchu przeczytałam "Mężatego nie krajaj" , he he :)

      Usuń
  16. Wymyśl kochana takie kary, żeby Ciebie nie bolało:))
    A jak facet mówi prawdę to nie ma o co kruszyć kopii.
    Przypuszczam nawet, że awantura zrobiłaś mu wielką uciechę;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miśko, już pisałam Oldze, że ten półroczny wyrok to w zawiasach dostanie :)
      kurde, wcale nie miał uciechy, albo tylko udaje, że się nie cieszy, że żona go kocha na góralską nutę. I na włoską. Tak temperamentnie, jak coś podpadnie talerzem, ryp w ścianę :::))))

      Usuń
  17. Ktoś tu słusznie napisał, nie karz sama siebie, a skruchę wykorzystaj na jakieś miłe zakupki dla siebie. W ramach ekspiacji powinny być, jak nic!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak, zlitowałam się, wyrok w zawiasach :)

      Usuń
  18. Hehehe, nie myśl, że wyciągnie wnioski, przecież on wcale nie kuma, o co kaman. Za rok będzie powtórka z rozrywki, chociażby ten stan wysokiego napięcie trwał nawet i pół roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale on naprawdę nie kuma o co kaman, Żółwinko :(

      Usuń
  19. :PPPP
    A powinien powiedziec ze byl na grzybach, taką wersję przyjął i takiej będzie się trzymał!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pacz, a wie, żem temperamentna...
      samobójca jaki?? :D

      Usuń
  20. o rany :) to mu się nazbierało :) gdybyś tak jeszcze poszukała, to by z tego dziesięciolatka wyszła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziękuję, nie będę histeryzowała ::))

      Usuń