wtorek, 25 marca 2014

Jestem ideałem

Podobno jestem marzeniem każdego mężczyzny. 
Mimo, że moje blond loki są całkiem czarne i całkiem proste, a cycek to się w oczy nie rzuca. W jedno oko nawet. 
Do tego nie mam funkcji „klasyk – press 1”, „oral – press 2”, „anal – press 3”. 
A mimo to faceci o mnie marzą.
Dlaczego?


1. Bo nie znoszę zakupów!!!
Łażenie od sklepu do sklepu w poszukiwaniu ubrania rodzaju dowolnego – od spodni, spódnicy, bluzki, przez swetry, rajtki, buty, torebki, na czapkach i majtkach kończąc... jest dla mnie męką. Do tego najczęściej zwieńczoną nabyciem skarpet dla syna i majtek dla córki. Lub oby dwóch dla Mężatego.
Zakupy to dla mnie kara za grzechy. Za te wszystkie godziny spędzone na kolanach i to bynajmniej nie w kościele... za kotleta w poście... za mordowanie domowych żyjątek...
 
Łażę taka sierota po tych sklepach, szukam niby czegoś konkretnego, ale w sumie to niewiadomoczego, patrzę na te wszystkie ubrania, takie piękne, takie trendy, ale jakby ciemność jaka nastała. Nic nie widzę. Albo jak widzę, to mi się nie podoba. Albo jak już widzę i mi się nawet podoba, to kosztuje tyle, że musiałabym albo wziąć na kredyt, albo ukraść. 
 
2. które wynika z 1. Bo w mojej szafie mam sześć bluzek, trzy spódnice, cztery pary butów, z czego dwa nie do pary, dwa swetry, kilkanaście majtek, cztery staniki i dziesięć par spodni. Z czego 10 z lumpeksu :). I nigdy nie mówię "kochanie, znowu nie mam się w co ubrać"

3. Bo jak tak mało ubrań, to i mało rozbierania :)
 
Aaaaaa...
 
I bo jestem świetnym kierowcą!
Ostatnio Młody mówi do ojca swego: „wiesz tata, pospałbym w tym aucie, ale co przysnąłem, to się budziłem, bo mama w zakręty wchodziła”.*

I jeszcze mogłabym tak nieskromnie do rana i 4 i 5 i 6 i 48, ale muszę kończyć bo jutro jadę do palmiarni z dwudziestoma pięcioma dzieckami i muszę poćwiczyć ściąganie ruchomego  z wysokości.
No i nie wiem w co się ubrać :)

*A to była autostrada :::)))

82 komentarze:

  1. no i jeszcze poczucie humoru i dystans ... ideał jak się patrzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. a piżamkie masz?
    ja nie znosze robic zakupów z kimś, sama tylko lubiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybcia, ja też nie lubię zakupów z kimś!
      sama też raczej się meczę na zakupach, najczęściej kupuję coś przypadkiem :)

      Usuń
    2. nie mam piżamki... śpiem w majtkach i T-shircie
      Olga, ja też z reguły kupuję przez przypadek ;)

      Usuń
    3. bo kupić coś konkretnego, co jest poczebne- to się nie da!

      Usuń
    4. nie da się, Lucha! Swięta prawda... zawsze się kupi niepotrzebne!!

      Usuń
  3. hmm, patrząc na te kryteria też niewiele mi brakuje do ideału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i loki masz, tyle, że nie blond :)

      Usuń
    2. no fakt, blond to one nie są.
      ale sportu dużo oglądam i podyskutować ze mną na ten temat można. to chyba na plus, prawda?

      Usuń
    3. oooo, zapomniałam wspomnieć o sporcie - zwłaszcza F1 bo za nogą to nie przepadam :)

      Usuń
    4. ja też na temat sportu bym pogadała...połka nożna,skoki,tenis ziemny,siatkówka:))))

      Usuń
    5. no i Margo podstawowa dyscyplina sportowa - seks :D:D

      Usuń
    6. no chyba uprawiasz...
      jeszcze :::DDDD

      Usuń
    7. oplułam monitor :DDDD
      jednak Cię nienawidzę :))))
      ale,że sportowo:PPPP

      Usuń
  4. ja lubiem zakupy
    na allegro :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nawet tych nie lubiem :)
      czasami dzieciom kupuję na endo.pl
      bo fajne są ;)

      Usuń
    2. ale nie ciuchy! 3 razy coś kupiuam i 3 razy nieudane:\

      Usuń
    3. no wiesz dziecka rosną, czasem ubrać trzeba ;)

      Usuń
    4. ja przez internet nigdy ani ciuchów, ani butów
      inne rzeczy tak

      Usuń
    5. butów nigdy, bo i w realu mam zawsze problem - mam wąską stopę!!

      Usuń
  5. a ja chce poczytac do konca liste
    czuje niedosyt:))

    OdpowiedzUsuń
  6. kurdę, wychodzi na to, że też jestem idealnym ideałem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja !
      :)))
      i życie stało się w tym momencie piękne:)
      no małe zastrzeżonko, jestem idealnym kierowcą, można ze mną ekhemm spać ;P

      Usuń
    2. taaaa, teraz to wszystkie ideały, konkurencję mi bendom sztucznom robić ;;)))

      Usuń
    3. zakładaj elitarny klub kobiet idealnych ;P

      Usuń
    4. hola hola, nie tak szybko Miśka, to testy specjalne trzeba zdać, tak to nawet te co udają, że są takie idealne, mogłyby się zapisać ;)

      Usuń
    5. to ja składam akces ( to tak polytycznie:) brzmi ) i chciałabym przystąpić do testu. Jestem wręcz pewna, że wygram :)))
      idealna Joanna
      ps.
      jak ja Was lubię Dziewczyny, jesteście odskocznią od mojego posranego ostatnio życia ( szczególnie zawodowego )

      Usuń
    6. Idealna Joanno, test odbędzie się w praktyce, w terminie za 5 minut u mnie pod blokiem :)

      Usuń
    7. Joanno, przykro mi, nie stawiłaś się w terminie, nie mogę Cię przyjąć do elitarnego klub kobiet idealnych... innych zresztą też nie, bo nie przyszły...no cóż... czyżbym tylko ja była idealna?? ;)

      Usuń
    8. hola,hola nie tak prędko:))))
      gdybym tu weszła ponad godzinkę wcześniej to bym zdała test:DDD

      Usuń
    9. Mamma, z nami nie ma tak uatfo !
      my tu cauom bandom, wramach pocieszenie możesz zostać prezeskom, boś pierwsza na to wpadła
      chociaż ja już od dawna to mówię, że jestem wymarzoną kobietą dla każdego normalnego faceta właśnie z tego powodu, ale niech ci będzie ;P

      Usuń
    10. Asia, :*****
      w kupie raźniej, że się tak wyrażę :P

      Usuń
    11. no dokładnie,a już było udowadniane,chyba u Ostrej,ze wszystkie inne funkcje som nie mnie ważne,szczególnie członki:P

      Usuń
    12. Kurdę, jakbym wcześniej przeczytała to bym gnała pod Twój blok Mammo ile sił w aucie. Niestety poszłam spalać tłuszcz na zumbie.... Nie wiem czy tłuszcz się spalił, ale zmęczona jestem. A w ogóle to co to za zbiórka pod blokiem????
      IDEALNA Joanna
      Viki,
      fakt w grupie, szczególnie takiej, raźniej.

      Usuń
    13. ekhm ekhm Margo, nie moja wina, że łazisz po blogach z opóźnieniem ;)))
      Viki, ja już jestem prezeskom, samozwańczą ;)
      Asia, ja też kocham te dziewczyny, toż to fariatki som!!!!

      no i oczywiście wszystkie jesteśmy idealne!!!!!!!

      Usuń
  7. Się uśmieję zawsze u Ciebie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. się cieszę, po to przede wszystkim jest mój blog, Jasna ;)

      Usuń
  8. Moja mama napisala mi kiedys w pamietniczku "i twoje zycie moze stac sie jasne, szukajac szczescia innych znajdziesz szczescie wlasne". I to jest prawda. Gdy szukam czegos dla siebie to nie ma NIC! A jak tylko tak przechodze bo szukam dla kogos prezentu, to wszystko wychodz i polek, lapie mnie za nogi i jest jak na mnie szyte. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :::)))
      mnie to nawet wtedy nic za kostki nie chwyta i łażę jak ta uboga krewna w jednym sweterku i 10 parach spodni ;)

      Usuń
  9. Te "godziny na kolanach" to, jak się domyślam, szorowanie podłóg:-))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam, że intelygentne wiedzom ;)

      Usuń
  10. Nie cierpię zakupów, więc punkt pierwszy do ideału spełniony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co z resztą?? droga do ideału wcale nie taka prosta ::))

      Usuń
  11. Uwielbiam zakupy, mam 100 lakierów do paznokci, duuużo ubrań (np 15 kurtek na zimę) i choruję na zkaupoholizm ;( Na szczęście męża już mam, ale pytanie na jak długo!!! Z takim ideałem nie ma co konkurować, sama siebie męczę ;( Pozdrawiam, świetny blog ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami sobie myślę, że dobrze, że nie mam tak jak Ty, bo bym już dawno komornika na karku miała...
      a męża to raczej już nie ;;))
      dzięki

      Usuń
  12. a co Ty robisz na tej autostradzie :PPP
    za kim się tak oglądasz? hę :PPP

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie moja droga. Ad punkt 1 - marzeniem mojego raczej nie jesteś ;-). Bo on sam lubi zakupy i mnie samą do takowych często "inspiruje" (a ja miewam tak jak Ty, acz nie do końca tak samo). Ja jeszcze w życiu nie słyszałam, żeby on mawiał, że baby to tylko te zakupy, torebki i tak dalej. Skądże! Wręcz przeciwnie. On uważa, że kobieta ma do tego święte prawo, taka jest jej natura i basta. Serio! Ja byłam nim przerażona na początku, bo jak to tak? Pomijam fakt, że jestem od niego niemal absolutnie niezależna finansowo, bo to nie o zależność finansową tu chodzi. ON naprawdę tak ma. Żebym ja usłyszała, że "po co mi kolejne buty czy łach, skoro szafa pełna"? Never ever.

    Wychodzi więc na to, że Ty jesteś marzeniem wszystkich facetów, a mój marzeniem wszystkich kobiet (wy razem wzajemnie się jednak wykluczacie - całe szczęście, uff ;-)).

    Z autem mi imponujesz. Mam tak samo ;). "Wow, mamo, ale super zaparkowałaś!". Ale jak się 23 lata parkuje to się wie, co nie?

    Ja bym jeszcze chętnie tej Twojej wyliczanki dalej posłuchała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amisho, mój też mnie często zachęca, ale co z tego jeśli ja nie lubię!! I też never ever nie powiedział "po co Ci druga para butów" ::::::))))))))
      to Ci wyliczem jak się spotkamy,ok??

      Usuń
  14. Uwielbiam Cię! :D
    Zazdroszczę Ci tylu spodni, nienawidzę ich kupwać - jak dobre w łydkach to za duże na tyłku, jakby na tyłku ładnie opięte były to mych szerokich (od ciągłego stawania na palcach) łydek nie przecisnę przez te nogawki dla lalek... grrr.

    Kiedyś naaaawet lubiłam zakupy, teraz po chwili bolą mnie nogi, zniechęcenie dopada i w ogóle też nic nie widzę, a jak widzę to tak jak Ty - za drogie!
    Za to bardzo lubię kupować buty, ale rzadko kupuję, bo kasy żal. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam podobny problem ze spodniami. pamiętam, jak dużo schudłam i z radością i nadzieją poszłam zakupić sobie coś na tyłek. z 10 par wcisnęłam się chyba w jedną. wróciłam załamana. dla kogo oni to szyją?

      Usuń
    2. Alucha, ja ze spodniami nie mam najmniejszych problemów, chyba mam taką typową figurę, że wszystkie trzydziestki ósemki na mnie pasują...
      a z butami to ja mam dopiero problem - stopa dość spora bo 38/39 a wąska.... zatem prawie wszystko odstaje i wygląda na za duże... ile ja się nachodzę, żeby znaleźć coś w sam raz :/

      Usuń
    3. dla mnie to szyją Ruda, dla mnie :D

      Usuń
    4. w 38 !????????????????????????????/ Mamma Mia!!!!!!!!!!!!!!!!!
      byłam pewna,ze nosisz 34 no góra 36.świat siem konczy,normalnie:)))

      Usuń
    5. no jasne Margo, w dziecięcym się ubieram ;)))

      Usuń
    6. Ruda, ja nie wiem :( normalnie noszę 34, 36, ale dżinsy to dramat :( zwykle kończy się tym, że kupuję takie, które w nogawkach nie są za ciasne, a potem zwężam na tyłku. :/
      Rok temu postanowiłam, że się szarpnę i kupię dżinsy w jakimś Lee, wranglerze czy czymś takim. Tam też nic fajnego mi nie zaproponowali. :/

      Mia, 38/39 to spora??? Coś Ty :))) Ja mam 37/38, a wzrost 153! Kiedyś miałam z tego powodu (z powodu wielkiej stopy) mały kompleks, ale teraz mam to gdzieś.

      Usuń
    7. kurczę, ta ja ze spodniami faktycznie nie mam żadnego problemu - może dlatego, że jestem taka chłopięca bardziej??
      a co do rozmiaru buta - faktycznie, biorąc pod uwagę wzrost, przydomek "wielka stopa" byłby trochę naciągany ;)

      Usuń
    8. alucha, Ty ja uwielbiasz??????
      ja ją zaczynam nienawidzić!
      za te chude nogi!
      ;P

      Usuń
    9. Viki, dodam, że nie som chude tylko zgrabne jak diabli ::DDD
      czy mi się zdaje, czy w lipcu spać razem raczej nie będziemy?? ::)))))

      Usuń
    10. Uwielbiam za gadkę ;), na te nogi przymykam oko ;PP
      ale jak napisałaś, zę zgrabne... grrr ;)))
      moje nie dość, że niewymiarowe, z wielką stopą to jeszcze ani nie długie, ani nic :P
      a co jest w lipcu? ;)

      Usuń
    11. Ja też Ją nienawidzę za te piękne,zgrabne długie nogi do nieba!!!

      Usuń
  15. Zakupy bardzo lubię, szczególnie te spożywcze. Co do ubrań to różnie bywa. Jak mam kasę to nic dla mnie nie ma, jak jej nie mam to wszystko krzyczy do mnie kup mnie, będziesz piękna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spożywcze też czasami lubię, ale za dużo wydaję i potem mam wyrzuty sumienia...
      ostatnio kupiłam sobie pysznego sera koziego po 76zł za kilko 15 dkg (bo na tyle sobie pozwoliłam) zeżarłam w jeden dzień, taki był pyszny...
      i potem mię sumienie męczy, że ser za 12 złotych zeżarłam na jednym posiedzeniu...
      ale znowu idę do tego sklepu i kupuję...
      czy to już zakupoholizm?? ;)

      Usuń
  16. No proszę! ja też nie lubię zakupów:))
    Najgorsze, gdy coś trzeba kupić na konkretną okazję - ale męczarnia!
    Najlepsze zakupy, trafione w 10 to takie mimochodem;))
    A samochodem uwielbiam jeździć, a czy dobrze?dzieciaki lubią ze mną, więc może nie najgorzej;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miśka, ja jeżdżę tak, że mi Mężaty chce cegłówkę pod pedał gazu wsadzać ::))))

      Usuń
  17. Mam nadzieję, że ubrałaś się w dresik, bo czasem też trzebaby wleźć po młode, jak utkło na wysokości, a w spódniczce trochę trudno ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z palmów ściągać nie trzeba było, ale z Neptuna to już tak ::)))
      ale majtków moich nie widzieli ;)

      Usuń
  18. Lo matulu!!! Wyszlo, ze ja tez jestem idealem:))) I co ja teraz poczne? znaczy z cala ta armia sniacych i sliniacych sie na mysl o mnie chlopow:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze możesz poudawać, że Ty to w ogóle nie wiesz co to jest aut albo karny albo spalony... no z wyjątkiem kotleta ;))

      Usuń
  19. Jak widać i słychac , same ideału wokoło. Macham serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  20. no to teraz buziaka zostawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  21. pięknie bardzo mi się podobają wszystkie ideały, samochód kocham, a zakupów szczególnie w centrach handlowych nie lubię, wszystko jest na anorektyczki, tylko stres dopada, pa pa
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee tam stres, krągłe kobiety są sexi, a nie tam jakieś wieszaki!!! ja niestety ciała mam trochę mało, ale taka uroda, co zrobić ;)

      Usuń
    2. No dobra, ja tam bym wolała mieć za mało ciało... mniej niż mam w każdym razie. Ale cóż taka ma uroda:)). Nie można mieć wszystkiego przecież, co nie:))).
      IDEALNA Joanna

      Usuń
    3. doskonałość to twór marketingowy :::)))

      Usuń