poniedziałek, 1 lipca 2013

Płakać, nie płakać...drapać, nie drapać....





Młode wywiezione. Daleko. Na długo. Niczym Jaś i Małgosia. Tyle, że mamusia kocha swoje młode i na wszelki wypadek kamykami drogę znaczyła, jakby czasem babcia na miotle zaczęła latać, a dziadek do pieca dorzucać….
Póki co tęsknić jeszcze nie tęskni....  
tęsknota jednak w szafie się czai i wkrótce smyrnie matkę w serducho… 
i zapłacze mamusia za Młodymi…

Komu teraz kwoka bułeczki z nutellą robić będzie? dla kogo z samego rana po mleczko do biedronki pobiegnie? kogo po pleckach malusich podrapie??? 
Mężaty to raczej śledziowo-piwkowy, a jego tyły do wydrapania ze dwa hektary mają … zresztą Mężaty nie lubi pazurem po tyłach, no chyba, że pręgi krwisto czerwone produktem ubocznym tego, co typowy męski homo lubi najbardziej i czego domaga się średnio co drugi dzień....:)
Cóż zatem pocznie matka-kwoka bez swoich kaczuszek????
Cudzych przecież nie weźmie...  ani do karmienia, ani tym bardziej do drapania. Czasy schizofreniczne, za czyny takie, opieka, policja, ba! ABW nawet, w drzwiach naszych stanie. I nie zapuka grzecznie, o nie! Widowiskowo, medialnie, z hukiem progi nasze przekroczy! Mundurowi, kajdanki, spluwa.... mhm... nawet mnie kręci..... lecz już więzienna prycza zapał mój studzi....zbytni to hardcore nawet na moją, niemoherową wyobraźnię :)
Dlatego nie będę cudzych drapała, na swoje poczekam.... 
Zatem....
Byle do sierpnia :)

 


21 komentarzy:

  1. Nareszcie się wyśpi i dech złapie:)Pospaceruje w ciszy, wypije sobie winko i przestanie narzekać na pusty dom:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he... winko to może i wypije ale w bliżej nieokreślonej przyszłości, bo nie może, bo antybiotyki łyka :)...a z tym winkiem to i może byłoby lżej rozłąkę znieść .....

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Miśka, ale Grzesia weź, cobym miała małe plecka do drapania :)

      Usuń
  3. W pełni rozumiem Twe rozterki i cieszę się, że swe kaczuszki mam przy sobie i jak najdzie mnie ochota to za ścianę mogę zajrzeć, doglądnąć, słomą nakryć ;P, wczesnym rankiem ziarno rzucić (to już mniej chętnie! zważywszy, że mamy wakacje i wypadałoby dłużej pospać ;))
    Lipiec szybko zleci, a Ty stęskniona Kwoko korzystaj póki możesz! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, ten mój smutek i tęsknota jednak trochę radością podszyte.... :)

      Usuń
  4. Oj nie marudzi juz Kfoka nie marudzi, siem lepiej cieszy, ze miala gdzie wywiezc. Ja od dnia urodzenia do 21 roku zycia Juniora rozstalam sie z nim lacznie na 3 tygodnie, a czasem mialam juz tak dosc i nie bylo gdzie wywiezc, chocby na dzien zeby odpoczac.
    Tak zle i tak niedobrze ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star, to moje marudzenie takie troszkę pro forma ;)...nie ukrywam, że dobrze mi jest, póki co, a i Żywiec nie tak daleko, na weekend stęskniona kfoka pojechać może kaczuszki swe poprzytulać :)

      Usuń
  5. Nie ma to, jak być wyrodną. Jak ja na ten przykład. Pojechało dzieciątko nad morze i siedzi - mamusia nie zadzwoniła ani razu (wychodząc z słusznego założenia, że i tak zrobi to w niewłaściwym momencie i że dzieciątko jak zechce, to zadzwoni). Dzieciątko wykonało telefon, że dotarło i też nie ma czasu na pierdoły :) Wczoraj zainteresował się tatuś, więc koniec końców zadzwoniliśmy - i wyszło na moje: dziecko nie ma czasu na gadanie, bowiem uprawia wypoczynek.
    Słowem, od najukochańszych najbliższych też trzeba umieć odpocząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee tam wyrodną zaraz.... normalną Frau :)

      Usuń
  6. Jesoo, nikt nigdy nie zwolnił mnie z bycia kwoką na dłużej, niż kilka dni. No zazdroszczę Ci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dreamu, nie będę ściemniać!!! jest fajnie :) a tęsknotę zabijam intensywną pracą, z zyskiem i dla naszych klientów i dla nas samych ::)))

      Usuń
  7. Matko kwoko odpoczywaj, ładuj baterię, bo wakacje szybko zlecą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpoczywaj??? pracuję ciężko od rana do nocy... no dobra, do popołudnia :)

      Usuń
  8. oj kwoko, kwoko, zatęsknisz Ty jeszcze za wolnością, oj zatęsknisz :)) fajnie, że dzieciaki mają gdzie pojechać i nie plączą się biedulki po mieście :) ale, że Ty z tej rozpaczy o kajdankach i spluwach myślisz, to nie zbyt dobrze się dzieje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie wróciłam z pogaduszek z koleżanką, fajnie było nie spieszyć się do domu :)

      Usuń
    2. no widzisz :) wszystkiego musi być z umiarem :)))) a co jest na tej fotce, bo nie mogę rozkminić ????

      Usuń
    3. a że drzewko, acha.....:)))

      Usuń
  9. Znaczy się wolna chata ;D

    OdpowiedzUsuń