piątek, 7 czerwca 2013

Oddam sąsiada...




Ech, sąsiedzi. Jak to wspaniale, gdy są tuż obok. Kiedy pomogą. Wesprą. Skomplementują. 
Sąsiad Mammy z trzeciego to ponadprzeciętność książkowa! Dżentelmena przykład klasyczny! Klasyk znaczy się!


Parkowanie to mój numer popisowy. Podjazd. Zajęcie pozycji wyjściowej. Wsteczny (bo Mamma tyłem lubi… ot takie preferencje z sypialni przeniesione). Szybki look w lusterko wsteczne. W boczne. Dwa ruchy kierownicą. Myk myk. Trafiony - ustawiony. Gromkie owacje  przechodniów-mężczyzn…dziękuję, dziękuję.
Gorzej gdy Mamma się spieszy. Pośpiech rozum odbiera. Zdolności mistrzowskie kaleczy. Parkowane, długie na cztery metry, w dwa Mamma szybko chce upchnąć. Nijak się nie udaje, nawet przy trzeciej wqur*ie! Mamma auto porzuca, chyłkiem szybko ucieka. Braw dzisiaj raczej nie będzie. Że żaden tego nie widział, nadzieją Mamma się łudzi… Do chwili gdy okrzyk z trzeciego ucho Mammine dosięga. I lud okoliczny, niestety:
 „Mistrzostwo świata sąsiadko!!! Buhaha……….”
Mamma do klatki czmycha!!

Idzie Mamma z siatami, ręce do samych kolan. Siaty kostki smyrają! Na czwarte wtaszczyć je trzeba. Ziemniaczki, buraczki, mleczko, sreczko….
Szczęśliwy dzień dziś dla Mammy, los w drzwiach jej stawia sąsiada! Sąsiada z trzeciego, tego samego (Mamma na czwartym mieszka). Drzwi przytrzymuje, zęby wyszczerza. Mamma szczęściu nie wierzy! Siaty wnet sąsiad wyrwie z Mammowych rąk umęczonych. Jako, że Mamma z domu dobrego, intelygenckiego, sawuarwiwru liznęła. Czeka na ruch dżentelmeński, nie chcąc sąsiada zmuszać… Czeka cierpliwie... na ruch sąsiada....
Sąsiad, owszem, się rusza, nawet jęzorem kłapie. Rusza się na parterze, rusza na pierwszym piętrze. Na drugim nadal się rusza, skacząc z schodka na schodek. Tuż za Mammową doopą. Bieży tak niczym baranek i wqrwia niczym motylek…  Paple o pogodzie, o dużej wodzie. O dupie marynie … lub dupie Maryny.
Mamma nie słyszy, bo dyszy….

Zatem:
"Oddam sąsiada niekoniecznie w dobre ręce"
tel. 666 666 666

57 komentarzy:

  1. Mamma nie słyszy, bo dyszy…
    ;-)))

    A to burak z tego sąsiada:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chcesz go? na pewno? może jednak? :)

      Usuń
  2. burak klasyczny, ale w sumie ja rozumiem nikt nie lubi jak mu się coś wokół kostek obija.
    zakupy rób czesciej:PPPPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Futrzaku, nie nadonżam za Twoją koncepcjom :(

      Usuń
  3. Nie dziękuje! Jeszcze teścia nie sprzedałem ;)
    Przykra sprawa taki dzientelman... Nic to, nic może jednak da się przesłać ;P
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesłać tylko sprzedać.... Siory za błąd ;)

      Usuń
    2. Jazz, żadna go nie chce!!!!!
      Buuuuuuuuuuuu.............

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. no nie fiem nie fiem

      Usuń
    2. Ostra, jakbym w takich szpilach chodziła, to też by się pewnie zakochał i siaty nosił... :)

      Usuń
  5. Ale paskud niedobrkaowatyy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, zbyt łagodnie Vill, zbyt łagodnie!

      Usuń
  6. Nie wezmę! Mam takiego samego i też na trzecim piętrze. Z tym, że ja na drugim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frau, Ty łącz się ze mną w bólu...czymże jest bowiem różnica pięter wobec takiego buractwa!

      Usuń
    2. No... mam niżej, więc jednak łatwiej :))

      Usuń
    3. ale nasi sąsiedzi po jednych piniondzach :)

      Usuń
    4. Kit im w uszy. Za ścianą bowiem mam takiego, co podejmuje moje siaty i inne utensylia (jak np. dywan) i leci z nimi pod górkę jak skowronek. Dla równowagi. A drugi z trzeciego piętra podrywa mnie, odkąd się wprowadził (czyli od niedawna). Jednak jestem na plusie, było nie było...

      Usuń
  7. dawaj, nie z takimi sobie radziłam, piwnica pusta, dwa tygodnie i wróci odmieniony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klarko, swojego kota na niego naślij :)

      Usuń
  8. Dziekuje, nie ma nigdzie wolnych lokali ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i Ty Brutusie przeciwko mnie!!!!!! :::(((((

      Usuń
  9. nie, dziękuję!Mam sąsiadkę z piekła rodem;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i co Sołtys nie zrobił z nią jeszcze porządku??????

      Usuń
    2. Zrobił;) Nasłała na Sołtysa milicję - że niby nie wiadomo, co Sołtys chciał jej zrobić =pobić, a może zgwałcić (nie wytrzymałam - gruchnęłam śmiechem);))

      Usuń
    3. ej, Miśka to o Was było ostatnio u Elżbiety Jaworowicz???? :::))))

      Usuń
  10. Jesli chcesz, to podesle sasiada, ktory nie tylko torby bedzie nosic, ale bedzie Cie podziwial... Chcesz?
    Serdecznosci
    judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ksiądz pewnie ::::)))))

      Usuń
    2. ooops, podziwiał??? to ksiądz chyba raczej odpada :)

      Usuń
  11. wsiadłam zupełnie niedawno w pociągu do przedziału, w którym siedziało trzech młodych mężczyzn. Szarpałam się z ułożeniem bagażu na półce ponad głowami pewnie z 5 minut. Przez cały ten czas oni udawali, że nie są mężczyznami. I wiesz co... udało im się... uwierzyłam w to!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takich przykładów mam na pęczki, od niedawna mamy nowego sąsiada (ale nie tego z trzeciego :)... mijamy się a on usilnie udaje, że mnie nie mija... dzień dobry to zbyt wiele dla buraka!

      Usuń
  12. Coś mi się zdaje, że takiego gościa nikt za dopłatą nie weźmie ;)
    Mamma Mia, a na co Ty czekasz, dziewczyno?
    Że on się sam zmieni? Mówią, że mężczyznę/chłopa trzeba wychowywać. I nigdzie nie mówią, że tylko Mężatego. Następnym razem z uśmiechem na licu wręcz mu tę siatę i jeszcze pochwal jaki domyślny :)))
    Dyplomacją go i kulturą kobiecą...
    efekt murowany:
    sam będzie znikał na Twój widok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polly radzi siatą po "czymśtam", eNNka dyplomację... jak tu znaleźć złoty środek? :)

      Usuń
    2. Walnij siatą bez łep;)

      Usuń
    3. obawiam się, że tak wysoko się nie zamachnę,no chyba że z półpiętra zaatakuję :D

      Usuń
  13. fajny, fajny nie ma co :DDD gentelmen pełnom gembom :DD podejrzewałabym go o wywalony dysk, dlatego nieskory do dźwigania, ale skoro tak śmigał, to raczej wywalony mózg :))))) eNNka ma rację, może gdybyś mu tak, że niby niechcący zawadziła siatą po.... czymś tam i stęknęła jaka to jesteś biedulka.... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co Polly, jeśli nadarzy się taka okazja, siatą po "czymśtam" dostanie :)

      Usuń
  14. Ja myślę, że on myślał, że ty jesteś, no ta... jak to się zwą? A już wiem! Feministka, no i jak on od Ciebie te siaty wyrwie, to ty mu torebką po łbie dasz. Bo teraz to nie bardzo wiadomo, czy być dżentelmenem, czy nowoczesnym. No ale zaproponować, to faktycznie mógł. Mam też drugą teorię, no bo może on się tak zauroczył. Jak o tym dyszeniu mówiłaś, to myślałem, że to on, tak za Tobą idąc, zboczeniec jeden.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. toś mnie ubawił Nomadzie :::::)))))
      wiesz, do Kazi Szczuki to mi jednak daleko, więc jakby mi te siaty wyrywał nie szarpałabym się i za kudły nie wytargała :).... no ale nie spróbował nawet, tom go obsmarowała na blogu :)

      Usuń
  15. A to smyranie po kostkach to też z sypialni przeniesione ?? Tak z ciekawości, nie żebym wścibski jakiś był :)
    Oraz dobry dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pęciny me niewrażliwe na sypialniane smyranie, Desperze :)

      Usuń
    2. oraz dobry już wieczór :)

      Usuń
    3. O tej godzinie to już dobra noc, a nie wieczór była haha:)

      Usuń
  16. Eeee... to moi sąsiedzi są lepsi. Może nie tak elokwentni, jak ten Twój, ale przynajmniej chętni do pomocy i ot bez proszenia, chociaż ich żony krzyweym okiem na to patrzą:-))))

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie narzekaj - ja mam takiego co powie "dzień dobry" (jeśli powie) i drzwi puści. Jak się zamkną, to się zamkną (zamknęły się) a o siatkach i dzieciaku w zębach trzymanych niczym kociak przez kocicę nie mówiąc, dzie to ma. Kcesz? Wymienię się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam jeszcze drugiego, nowy wprawdzie, ale po pół roku to mógłby już dzień dobry powiedzieć...
      i ostatnio swoich dzieci do domu nie wpuścił - godzina 23:30 i dwa upłakane smyki wraz ze swoją mamą klamkę pocałowały....ech!

      Usuń
  18. Nie, dziękuję. Moi są najlepsi na świecie. Puk, puk, otwieram drzwi, a tam na wysokości mojego nosa bukiet z kopru ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no, żona buraka mi też czasami coś przyniesie... np chleb watykański, żebym miała co robić przez cały tydzień :)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. NO HEJ HEJ Margo :)
      Ty lepiej nie hejuj tylko pisz czy 21.06 Ci pasi :)

      Usuń
    2. pasi,pasi
      nie dostałaś mojego maila????
      :-0 lecem na pocztę,sprawdzić ,moze komu innemu wysłałam:-))))))

      Usuń
    3. nie dostałam ale już nam odpisałam :)

      Usuń
    4. chyba ogarnęłam sytuację:-))

      Usuń
  20. mnie go nie Wciskaj , nie przyjmę .mieszkałam uprzednio tez na czwarty pietrze mając ,,wesołych" sąsiadów nie skorych do pomocy . Też dyszałam i nie słyszałam .

    witam po długaśnej przerwie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gryzmolindo, Ty niczym Feniks z popiołów... :)

      Usuń
    2. albo co najmniej ,,środa popielcowa" , albo pojawiam się i znikam i znikam i znikam

      Usuń